Opera w Europie przeżywa renesans i frekwencyjne oblężenie. Na największych scenach toczą się estetyczne dysputy, rozgrywają światopoglądowe starcia, fascynujące młodą publiczność ideologiczne bitwy A u nas? - o ostatnim sezonie operowym pisze Daniel Cichy w Tygodniku Powszechnym.
Smutny był to sezon dla wielbicieli opery. W Warszawie po szumnie zapowiadanym przez Janusza Pietkiewicza autorskim otwarciu sceny pozostał niesmak. Klęsk było sporo - "Zabobon, czyli Krakowiacy i Górale" w żenującej wizji Janusza Józefowicza, przyciężkawe "Opowieści Hoffmanna" Offenbacha, które przygotował Harry Kupfer, prowincjonalny "Pan Twardowski" Różyckiego czy nieudana "Łucja z Lammermoor" Donizettiego (reż. Michał Znaniecki). W Krakowie miłą odmianą dla widzów skazanych na zakurzony repertuar była operetka Szymanowskiego "Loteria na mężów, czyli narzeczony nr 69" w reż. Józefa Opalskiego. Ale już "Dama Pikowa" Czajkowskiego, którą zrealizował Krzysztof Nazar, raziła scenograficzną topornością i reżyserską niekonsekwencją. Różnie bywało w Łodzi - nierówne premiery dzieł Czajkowskiego, Moniuszki, Offenbacha, Rossiniego, nie lepiej w Poznaniu, gdzie trwają awantury wokół dyrektora Sławomira Pietrasa. Wrocław - prymus Honor o