Logo
11.06.2008 Wersja do druku

Polk po raz pierwszy

- Wybierając utwory chciałem zastosowałem klucz mojego samopoczucia, czyli wszystko jest praktycznie o miłości. Bo ja - co nie jest zbyt popularne w Polsce - jestem człowiekiem szczęśliwym i chciałbym, żeby ten stan mojego szczęścia i zakochania emanował z płyty - mówi warszawski aktor PIOTR POLK.

Jedną z niewielu korzyści płynących z programu "Jak Oni Śpiewają" jest to, że ukazał się krążek "Polk In Love". To w trakcie udziału w show Piotr Polk dostał propozycję wydania płyty. Nagrał więc to, czego sam słuchać lubi. Zestaw znakomitych, swingujących standardów, które odwołują się do tradycji Franka Sinatry czy Deana Martina. Z Piotrem Polkiem rozmawia Wojciech Krzyżaniak Dlaczego na płycie jest tylko 10 kawałków? - Po pierwsze mam zasadę, żeby się nie narzucać. I zawsze wolę wyjść wcześniej, kiedy ludzie jeszcze proszą, żebym został, niż czekać, aż będą mieli mnie dosyć. A po drugie, utworów, które chciałbym zaśpiewać jest tak wiele, że jakąś liczbą musiałem się zamknąć. Niech więc będzie dziesięć. Kiedy rozmawialiśmy przed rozpoczęciem programu "Jak oni śpiewają", w którym nagrodą było nagranie płyty, mówił Pan, że nie ma na nią koncepcji. W którym momencie się pojawiła? - Pr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Polk po raz pierwszy

Źródło:

Materiał nadesłany

Metro online/10.06

Autor:

Wojciech Krzyżaniak

Data:

11.06.2008