Logo
4.06.2008 Wersja do druku

Niewiele z Szekspira

"Burza" w reż. Janusza Wiśniewskiego w Teatrze Nowym w Poznaniu. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Janusza Wiśniewskiego inscenizacja Szekspirowskiej "Burzy" może zaskakiwać. Niewiele tu z Szekspira zostało, aura czy rama raczej. Jesteśmy na rajskiej wyspie rozbitków, o czym mają przypominać gruchające gołębie, pozamykane w czterech, rozwieszonych po czterech stronach sceny, ogromnych klatkach. Ich niepokojący gulgot dialoguje w porę i nie w porę z sytuacjami scenicznymi, przydając psychodelicznej muzyce Jerzego Satanowskiego niezaplanowanych tonów. Czasem słychać też krótkotrwały trzepot skrzydeł, bo klatki, choć duże, na wielką swobodę uwięzionym ptakom nie pozwalają. Taki to raj, taka to wyspa szczęśliwa, na której lądują oprócz bohaterów Szekspirowskiej "Burzy" znani z teatru Wiśniewskiego bohaterowie, widma z walizkami, wózkami, przykurczami, znoszonymi kapotami, pamięcią o Kantorze i kabarecie metafizycznym. To właśnie te dziwadła najpierw zaludniają scenę-wyspę, po której obu stronach usadzono publiczność (kilka jej rzędów w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Burza Janusza Wiśniewskiego

Źródło:

Materiał nadesłany

Przegląd nr 23/8.06.

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

04.06.2008

Realizacje repertuarowe