powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Nowa świecka tradycja

Centrum Kultury czeka remontu jak kania dżdżu, albo jak Teatr Andersena, który jeszcze bardziej czeka naprawy, nie wspominając już nawet o Teatrze Starym. Żeby zdobyć na to wszystko środki, jedni piszą i składają różne wnioski, a inni chodzą, dzwonią i pilnują, gdzie się da, żeby przypadkiem tych projektów niesłusznie nie pominięto. Na razie zaś każdy robi tyle, na ile go stać, by połatać dziury, tym co ma. Ale to może nie ma sensu, może nie tędy droga? - pisze Włodzimierz Wysocki w Gazecie Wyborczej - Lublin.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».