EN

22.04.2008 Wersja do druku

Summertime po studencku

Studenci stepują i porażają energią. Gershwin bawiłby się nieźle - o spektaklu dyplomowym "Gershwin" prezentowanym w teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie pisze Ada Romanowska z Nowej Siły Krytycznej.

Gershwin powiedział kiedyś, że muzyka bez akordów, to jak potrawa bez przypraw. Przyprawą olsztyńskiego teatru są niewątpliwie studenci, którzy tryskają energią. I tak jest w teatrze - nawet gdy nie mają głosów jak Frank Sinatra, mają pomysłowe głowy. Mowa o "Gershwinie" - dyplomie muzycznym słuchaczy Policealnego Studium Teatralnego działającego przy Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Godzinny spektakl złożony jest z najpopularniejszych piosenek Georga Gershwina. Można usłyszeć m.in. "Człowieka, którego kocham", "Samsona i Dalilę", "Summertime", "Oh, Lady Be Good". To słychać. A co widać? Muzyczny dyplom po raz pierwszy został przygotowany na zawodowym poziomie. Reżyserem przedstawienia jest Maciej Korwin, dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Muzycznego w Gdyni. Jak podkreśla Janusz Kijowski, dyrektor olsztyńskiego teatru, to pierwszy krok profesjonalizacji studium, które ma wykształcić aktorów również śpiewających i tańczących. Re

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Ada Romanowska

Data:

22.04.2008

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe