Logo
21.04.2008 Wersja do druku

Wrocław. Wrocławski Teatr Lalek przygotowuje "bajkobus"

Po Dzwonie Grzesznika został dźwięk bicia jego serca, stare pocztówki i atrakcyjna legenda, którą zamierza wskrzesić Tomasz Sielicki. Chciałby wylansować miejską baśń Wrocławia i ma szansę to zrobić. - Wrocławski Teatr Lalek przygotowuje "bajkobus", który będzie jeździł po Wrocławiu i wystawiał w plenerze legendy o Wrocławiu - mówi Jarosław Broda, dyrektor wydziału kultury.

Sielicki jest studentem filologii słowiańskiej, ale Wrocław jest jego pasją. Wieżę kościoła Marii Magdaleny, na której wisiał Dzwon Grzesznika, oglądał z okna swojej klasy w IX Liceum przy Piotra Skargi. Dowiedział się, że na terenie jego szkoły i sąsiedniego Liceum Plastycznego istniały ludwisarnie i według tradycji to tu odlano Dzwon Grzesznika. Sielicki: - Stało się to w 1386 roku, w dramatycznych okolicznościach, bo metal do formy wlał czeladnik, za co mistrz go zabił. Mordercę na śmierć skazano, ale przed egzekucją usłyszał głos swojego dzwonu. A był on niezwykły - potężny, odbijający się od kamienic, długo płynął nad miastem. Dzwon ważył 113 cetnarów (ponad 7 ton), a gdy uderzono w niego 50 razy, następne 50 wybijał z rozpędu! Wrocławianie słuchali go ponad 500 lat - ostatni raz 17 maja 1945 roku, gdy kościół został zniszczony, a dzwon spadł. - Zafascynowała mnie ta historia. To może być nasza miejska legenda. Kr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czy legenda o dzwonie wylansuje Wrocław

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław online

Autor:

Beata Maciejewska

Data:

21.04.2008