powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Przeciętny monodram nieprzeciętnego autora

Sopocka inscenizacja to spektakl ubogi, czarno-biały, wyprany z koloru i optymizmu. Niepozbawiony reżyserskich i aktorskich usterek, ale bardzo przejmujący. W finale przedstawienia aktor sprząta po sobie rekwizyty, układa je na stoliku i schodzi ze sceny, jakby to miejsce było mu już obce, jak gdyby czuł się na scenie jak gość - o spektaklu "Gwiazdy" w reż. Ewy Ignaczak w Teatrze Stajnia Pegaza na Sopockiej Scenie Off de BICZ pisze Łukasz Rudziński z Nowej Siły Krytycznej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».