W półgodzinnej relacji zawarto esencję świeżego powiewu zmian wprowadzonych przez Pawła Łysaka. Bydgoski Teatr Polski widziany oczami Majcherka i Drewniaka to miejska scena, która nie boi się konfrontować swoich poglądów, być ringiem, na którym toczyć można intelektualne boje. To miejsce pełne młodych autorów, dających szansę na rozmowę, niekonwencjonalne formy wypowiedzi, spotkanie ze środowiskami twórczymi - po emisji programu "Sceny ze sceny" w TVP Kultura, poświęconego Teatrowi Polskiemu pisze Michalina Łubecka w Gazecie Wyborczej - Bydgoszcz.
Postanowiliśmy odwiedzić bydgoską scenę, ponieważ ten teatr coraz bardziej liczy się w kraju - mówił podczas programu "Sceny ze sceny" w TVP Kultura prowadzący audycję Łukasz Drewniak. Scena ze scenografią jednego ze spektakli, kulisy, kolorowe korytarze. Dziennikarze pokazali cały teatr. Przyjrzeli się aktorom, dyrekcji, dramaturgowi, publiczności, muzykom, pani zamiatającej scenę, a nawet psu. Drewniak zadawał pytania o ideę teatru, o plany, o nowoczesność, ryzyko, trudności i strach. Bez lęku odpowiadał dyrektor Paweł Łysak. - Chciałbym, by teatr stał się miejscem dyskusji - podkreślał. - By ludzie nie wychodzili z niego obojętni, by zajmował ważne miejsce w ich życiu. Nie ma przy tym stawiać murów, a budować mosty. W programie wypowiadali się także: Łukasz Kos - reżyser "Kajtusia Czarodzieja", czy Wiktor Rubin - reżyser m.in. "Drugiego zabicia psa" oraz "Przebudzenia wiosny", a także dramaturg bydgoskiej sceny - Łukasz Chotkowski