powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Szum piór i błysk cekinów

Kraków to szacowny gród, w którym najlepiej wychodzą jubileusze i pogrzeby. Ale nawet poważny pan mecenas czy profesor ma czasem ochotę zapomnieć o klasyce, Wyspiańskim, Słowackim, Norwidzie i wybrać się na prawdziwą rewię. Jednak w Krakowie wciąż brak miejsca dla podkasanej muzy - pisze Magda Huzarska-Szumiec w Polsce Gazecie Krakowskiej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».