W Akademickim Ośrodku Inicjatyw Artystycznych uczczono 66. rocznicę likwidacji podobozu cygańskiego Litzmannstadt Ghetto.
- Udało się przywrócić z niepamięci tę tragedię - mówił Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi, przypominając nieludzkie warunki, w jakich przez kilka tygodni, od listopada 1941 r. do stycznia 1942 r., żyło w ledwie pięciu kamienicach 5007 Romów i Sinti, przewiezionych z pogranicza Austrii i Węgier. Ich pamięć przywołali członkowie Cygańskiego Teatru Muzycznego Terno [na zdjęciu]. Założył go Edward Dębicki, który sam w młodości wędrował z taborem. Niezwykłym, poetyckim i muzycznym: w tym samym, w którym żyła Bronisława Wajs - Papusza, największa cygańska poetka polska. W 1955 r. założył zespół "Terno", czyli Młody (początkowo pod nazwa "Kham", Słońce). Od 1983 r. artyści mają w repertuarze także formy widowiskowe, stąd pełna nazwa zespołu. Choć słowo prezydenta było pełne zadumy, pieśni okazały się radosne - Cyganie się nie smucą. Folklor taborów z różnych stron świata przyciągnął na widownię mnóstwo osób; kilkakrotnie