W teatrze pracujemy głównie dla dzieci, a one jeszcze nie są skażone złem tego świata spontanicznie i prawdziwie odbierają to, co im proponujemy. Jestem przekonany, że i dorośli powinni jak najdłużej chronić w sobie dzieciństwo- mówi KRYSTIAN KOBYŁKA, reżyser, dyrektor Opolskiego Teatru Lalki i Aktora.
Dokładnie 20 grudnia minęło 25 lat od momentu, gdy przekroczył pan próg teatru. Tylko nto pamiętała o tym jubileuszu. Pan nie przywiązuje wagi do dat i okrągłych rocznic? - Rzeczywiście, co do dnia nie byłem pewien, musiałem sprawdzić w papierach. Pamiętam przede wszystkim o jubileuszach moich współpracowników. Tak się składa że w tym roku 25-lecie pracy, oprócz mnie, obchodzą także nasi aktorzy - Andrzej Szymański i Andrzej Mikosza I już od dłuższego czasu namawiam się z Andrzejami, żeby coś specjalnego z tej okazji wymyślić. Na razie się nie dogadaliśmy, co to będzie, ale chęci mamy, więc mam nadzieję, że ten nasz wspólny jubileusz uczcimy jeszcze w tym sezonie. Jakie wydarzenia w swoim zawodowym ćwierćwieczu uznałby pan za znaczące, przełomowe? - Na pewno taką cezurą był rok 1993. To właśnie wtedy opolski teatr lalek stał się samodzielną instytucją artystyczną. Pewnie wielu Opolan już tego nie pamięta ale wcześnie