powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Teatralne tortury

Miało być zabawnie. Taki przynajmniej wniosek nasuwał tytuł sztuki irlandzkiego dramaturga Endy'ego Walsha. Tymczasem historia nie była w ogóle śmieszna, a poziom przedstawienia przyprawiał raczej o łzy rozpaczy. Tak nędznie skrojonego spektaklu dawno już w Teatrze Wybrzeże nie widziałam - o "Farsie z Walworth" w reż. Adama Orzechowskiego w Teatrze Wybrzeże pisze Anna Bielecka-Mateja z Nowej Siły Krytycznej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».