powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Religia i strach

Spektakl kończy scena, w której Inkwizytor uzupełnia opowiadanie fragmentem narracji Dostojewskiego. Więzień podchodzi do siedzącego starca, całuje go w usta, podchodzi do drzwi, chce wyjść. Starzec pozwala mu odejść, daruje życie, wypuszcza na wolność. Sam wychodzi innymi drzwiami. Chciałoby się powiedzieć, że do innego świata. Tylko skąd tak naprawdę ten Inkwizytor przyszedł? - o "Wielkim Inkwizytorze" w reż. Petera Brooka pisze Marta Bryś z Nowej Siły Krytycznej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».