05-09-2005
Dyrektor, redaktor, obywatel
Nie wierzyłem, że się uda ocalić Nowaka. I podejrzewam, że Nowak też za bardzo nie wierzył w swoje pozostanie w Gdańsku. Raczej myślał o pozostawieniu jakiegoś wyrazistego testamentu artystycznego. Zostawić po sobie legendę człowieka, który wprowadził prowincjonalny teatr do ekstraklasy. Zostawić pamięć po bojowym repertuarze, centrum młodego teatru - pisze Łukasz Drewniak w Foyer.