"Kamienie w kieszeniach" w reż. Krzysztofa Stelmaszyka Teatru Montownia w Centrum Artystycznym w Warszawie. Pisze Paulina Sygnatowicz w Życiu Warszawy.
Z szyldu Centrum Artystycznego przy ul. Konopnickiej 6 zniknął ostatni człon. Teatr Montownia nie chce już firmować placówki swoją nazwą, choć na razie nie planuje zmieniać siedziby. Gdy dwa lata temu Montownia otwierała scenę na miejscu dawnego basenu, spełniały się marzenia czterech absolwentów warszawskiej Akademii Teatralnej. W ciągu roku niewielki teatr zamienił się w prężnie rozwijające się centrum artystyczne. "Tworzenie instytucji kulturalnej, która ma pomieścić teatr, taniec, muzykę, edukację oraz inne komercyjne wydarzenia, było dla Montowni zbyt trudnym wyzwaniem" - czytamy w oświadczeniu, jakie wydał teatr. Podobnie jak inne zespoły, scenę użytkował na zasadzie impresaryjnej, czyli odpłatnie. Twórcom przestało odpowiadać to, że stawali się tylko jedną z propozycji placówki. "Chcemy robić to, co potrafimy najlepiej (...) - dobry teatr" - piszą dalej i udowadniają najnowszą premierą - sztuką irlandzkiej pisarki Marie Jons "Kam