Logo
12.11.2007 Wersja do druku

Plemnik utonął w chaosie

"Wyścig spermy" w reż. Macieja Kowalewskiego w Teatrze Na Woli w Warszawie. Pisze Paulina Sygnatowicz w Życiu Warszawy.

W pierwszym starciu ze sceną Na Woli Maciej Kowalewski przegrywa. Ale będzie dalej walczył o społeczno-polityczny teatr, który nie boi się łamać narodowego tabu. Kontrowersje wokół spektaklu autorstwa i w reżyserii nowego dyrektora teatru Na Woli, twórcy "Miss HIV" i "Bomby", wywołał już sam tytuł. Autor zapewniał jednak, że chce jedynie zwrócić uwagę, że rzecz tak naturalną jak prokreacja, która jest ciągle tematem tabu. Publiczność sceny przy ul. Kasprzaka może jednak z "Wyścigiem spermy" mieć problem. Zwłaszcza kiedy zobaczy, jak Kowalewski żongluje symbolami narodowymi, w tym postacią Jana Pawła II, i jak niewiele z tej żonglerki wynika. Spektakl, choć aktorsko znakomity, dramaturgicznie wodzi widza na pogubienie. Ewidentnie autor za dużo rzeczy chciał przekazać, tonąc w gąszczu pytań i niedopowiedzeń. Rzecz rozpoczyna się w konwencji reality show, w którym udział bierze także publiczność, grając samą siebie. Zasady są proste

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Plemnik utonął w chaosie

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy nr 264

Autor:

Paulina Sygnatowicz

Data:

12.11.2007

Realizacje repertuarowe