Logo
24.12.1983 Wersja do druku

Powrót utraconego czasu

Niech no pan te drzwi przy­prze - mówi ksiądz proboszcz Śmietana - żeby nie duło. I oto siedzimy za przypartymi drzwia­mi, za stołem długim aż pod przeciwległą ścianę, nakrytym już biało do kolacji, i pod por­tretem księdza Józefa Radoniewicza, zmarłego w 1921 r., który w "Wielopolu" występuje jako Wuj Józef. CIEPŁO, zacisznie, prałat Julian Śmietana mógłby snuć opo­wieść, bo lubi opowiadać z wol­na, obszernie, gdyby nie to, że przez drzwi coraz zaglądają osoby duchow­ne, świeckie, a nawet zgoła partyj­ne. Więc proboszcz, główny przecież gospodarz, ogląda się niespokojnie, robi w duszy rachunek sumienia, czy niczego nie zapomniał, bo pamiętać trzeba i o gościach, i o kościele, któ­rego posadzka już pokryta deskami słynnego w całym świecie teatru, i o wieczerzy, i o papierze dla owinię­cia książki, która będzie ofiarowa­na Mistrzowi Profesorowi. Czekaj no pan, czekaj. Pewnie, że pana Kantora od dawna pamiętam. O, t

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Powrót utraconego czasu

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka Nr 52

Autor:

Jacek Poprzeczko

Data:

24.12.1983

Realizacje repertuarowe