"Rewolucja balonowa", Teatr Powszechny, Warszawa
fot. Katarzyna Marcinkiewicz
7 października 1899 - "W Teatrze Victoria w Łodzi odbyła się prapremiera "Sądów bożych", dramatu w 4 aktach z życia żydowskiego, pióra Wilhelma Feldmana. Działalność literacka tego wybitnego historyka i krytyka naszego piśmiennictwa nie jest szerzej znana. Czy niesłusznie, trudno powiedzieć, w każdym razie "Sądy boże" są interesującą propozycją repertuarową, antycypującą w wielu momentach klimat "Dybuka" An-skiego: Jochaja, mędrzec i znawca Tory po powrocie z Palestyny prosi Manesa, małomiasteczkowego bogacza o zwrot, pozostawionych mu na przechowanie, pieniędzy. Manes stara się oszukać starca, w wyniku czego ten wzywa go na Sąd Tory. Tymczasem do miasteczka przyjeżdża syn Manesa, Józef, świeżo upieczony lekarz, którego do domu ciągnie przede wszystkim uczucie do Rózi, jego sympatii z lat młodości, obecnie starzejącej się już panny. Gdy Manes wstępuje do synagogi, by złożyć uroczyste ślubowanie, że nie jest winien żadnych pieniędzy Jochajowi, w progu zatrzymuje go Józef, który odnalazł stary rewers dowodzący racji Jochaja. Ojciec żąda od syna zniszczenia dokumentu, w czym wspiera go Rózia, zaniepokojona, że jej przyszły mąż z powodu zbytniego idealizmu może pozbawić się w ten sposób poważnej części posagu. Józef ulega żądaniom, zaś Manes składa przysięgę na Torę. W tej samej chwili nadchodzi wieść, że stary Jochaja zmarł rażony nagłym udarem. Po kilku miesiącach, podczas uroczystości wystawienia pomnika na grobie Jochaji, zbierają się: krzywoprzysiężca Manes bliski pomieszania zmysłów, cyniczny już Józef ze swą żoną Rózią, którą świekr oskarża o to, że była przyczyną całej tragedii. Wśród tłumu zebranych rośnie niechęć do rodziny Manesa. Szczególną urodą zalecają się w sztuce sceny zbiorowe w czasie świąt Kuczek i podczas Sądu Tory."