- Spotkania ze wspaniałymi muzykami są dla mnie niezwykłą przyjemnością i wyróżnieniem. Ale nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby zostać piosenkarką - mówi JOANNA TRZEPIECIŃSKA, aktorka Teatru Studio w Warszawie.
Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma! - to ulubione powiedzenie Joanny Trzepiecińskiej. Odniosła wiele sukcesów jako aktorka. W programie "Jak oni śpiewają!" niemal co tydzień dostaje najwięcej punktów od jury. Czy Joanna Trzepiecińska rzuci aktorstwo i zostanie piosenkarką? Czy gdyby ktoś dał Pani kilka lekcji śpiewu, na przykład Elżbieta Zapendowska, mogłaby Pani zająć się śpiewaniem tak na poważnie? - Uprawiam zupełnie inny zawód. Śpiewam od czasu do czasu, gdy zaproszą mnie przyjaciele - Wojciech Młynarski, Jerzy Derfel. Ostatnio bywam gościem w programie Janusza Szroma, opartym na piosenkach Kabaretu Starszych Panów - w wersji jazzowej. Więc śpiewać Pani lubi? - Takie spotkania ze wspaniałymi muzykami są dla mnie niezwykłą przyjemnością i wyróżnieniem. Ale nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby zostać piosenkarką. A ma Pani potencjał! Świetny słuch, poczucie rytmu, uroda i osobowość - to wszystko, czeg