powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Prawdziwa sztuka rodzi się z buntu

- Nigdy nie respektowałem tzw. gustu publiczności. To nonsens, który powtarzają artyści chcący się przypochlebić. Co to znaczy gust widowni? To w istocie zbiór klisz i banałów, wszelkich akademickich wyobrażeń związanych z tytułem. Dowodzą tego wszelkiego rodzaju sondaże, przeprowadzane choćby przy kampaniach reklamowych. Nie ma nic gorszego w sztuce niż przyzwyczajenia i oczekiwania - mówi reżyser Mariusz Treliński w rozmowie z Adrianną Ginał z Dziennika.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».