Aktualnosci

Paryż. Wielka retrospektywa Wajdy w Filmotece Narodowej

więcej

Paryż. Duet Seigner z Polańskim na nowej płycie aktorki

więcej

Warszawa. Problemy ze spektaklem "Persona. Ciało Simone" w Dramatycznym

więcej

Warszawa. MPO radzi się ws. działki dla Nowego Teatru

więcej

Łódź. Walentynkowy konkurs Teatru Studyjnego

więcej

Warszawa. "Blox - jestem dostępna" gościnnie w Starej ProchOFFni

więcej

Wkraczając w świetlny snop

"Fantom bólu" Teatru Doc z Moskwy na XII Międzynarodowym Festiwalu Konfrontacje w Lublinie. Pisze Grzegorz Kondrasiuk w Gazecie Wyborczej - Lublin.

«"Fantom bólu" moskiewskiego Teatru Doc był najmocniejszym akcentem trzeciego dnia Konfrontacji. W pracy czołowej rosyjskiej sceny wielka rosyjska tradycja gry psychologicznej spotkała się z nową rosyjską dramaturgią. W wyniku tego spotkania powstało dzieło o dużej artystycznej sile. Dramat Wasilija Sigariewa (rocznik 1977) sięga po charakterystyczne dla szkoły Nikołaja Kolady motywy, opowiadając historię ludzi "skrzywdzonych i poniżonych". Jest to portret rzeczywistości w skali jeden do jednego, godzina z życia świata zdegradowanego, w tym przypadku - obskurnej stróżówki na złomowisku tramwajów. Młodemu autorowi udało się jednak przekroczyć poziom płaskiego epatowania wulgarnością i brzydotą. Tak jak w najlepszych utworach młodego nurtu dramaturgii rosyjskiej dokonał sublimacji świata "biednych ludzi", rzucając snop światła w ciemność świata bez nadziei.

Tekst Sigariewa znalazł swoich idealnych wykonawców w osobach trójki aktorów: Eleny Liaminy, Kiryła Pletenowa i Walentina Samokhina. Rzadko mamy okazję oglądać tak plastyczne, pełne niuansów, chciałoby się powiedzieć, absolutnie spełnione aktorstwo. Rolę chorej psychicznie Oleńki, która nie przyjmuje do wiadomości śmierci męża oraz córeczki i codziennie powraca na złomowisko, Samokhina zbudowała na nieubłaganym konsekwentnym uporze w ignorowaniu swojej rozpaczliwej sytuacji. Osią spektaklu jest niewątpliwie rola Dimy w wykonaniu Pletenowa, aktora o niebywałym instynkcie i silnej, magnetycznej osobowości. Prymitywny, prawie debilowaty Dima pod wpływem spotkania z Oleńką dokonuje rzeczy zdawałoby się niemożliwej, przeistaczając się na naszych oczach, trzeźwiejąc ze zbydlęcenia i duchowej abnegacji.»