Logo
26.05.2007 Wersja do druku

Na pamiętniki mam jeszcze czas

- Opiekunem mojego roku był Andrzej Łapicki, który nam powtarzał, że przed lustrem w łazience każdy z nas jest genialny. Ale rola zaczyna funkcjonować dopiero w zderzeniu z widzem i z własnym partnerem na scenie - mówi ARTUR ŻMIJEWSKI, aktor Teatru Narodowego w Warszawie.

Rozmowa z ARTUREM ŻMIJEWSKIM, aktorem, którego możemy oglądać m.in. w serialach "Na dobre i na złe" i "Odwróceni". RYSZARDA WOJCIECHOWSKA: Gra pan w filmie i teatrze, ale ludzie i tak najczęściej pewnie pytają o seriale. ARTUR ŻMIJEWSKI: Na swój sposób już się do tego przyzwyczaiłem. I nie widzę w tym nic dziwnego. Bo telewizja ma największą siłę rażenia. Przecież serial ogląda się co tydzień. A "Na dobre i na złe" trwa już od paru ładnych lat. RW: Lubi pan tę swoją rolę doktora? AŻ: Trudno, żebym nie był z moim doktorem związany, skoro jesteśmy razem już ósmy sezon. W tym czasie w moim życiu tyle rzeczy się zmieniło. A serial trwa. Jest po prostu mój. RW: Pewnie mógłby pan już zrobić doktorat z medycyny po tylu latach grania. AŻ: Myli się pani. Może w tym czasie skończyłbym studia medyczne. I pewnie gdybym studiował, to wiedziałbym troszkę więcej na ten temat. Ale te osiem sezonów w serialu nauczyło mnie jedne

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Na pamiętniki mam jeszcze czas

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Zachodni nr 122

Autor:

Ryszarda Wojciechowska/ama

Data:

26.05.2007