- Ludzie tęsknią za tym, by być sam na sam z tym, co ich interesuje. Na Verba Sacra nie mają żadnych dodatkowych atrakcji. Zostają z tekstem. Tekst panuje nad wszystkimi - nad aktorem i nad publicznością - mówi Przemysław Basiński w rozmowie z Jolantą Brózdą z Gazety Wyborczej - Poznań.
Czy za kilka lat będziemy słuchać tekstów biblijnych wśród zieleni i śpiewu ptaków? To możliwe, ale zanim to się stanie, w poniedziałek na festiwalu Verba Sacra w Auli Uniwersyteckiej Wiktor Zborowski przeczyta "Jeruzalem wyzwoloną". Verba Sacra to teatr słowa - unikatowy poznański wynalazek, którego początki sięgają roku jubileuszu chrześcijaństwa - 2000. Wtedy w katedrze poznańskiej rozpoczęło się cykliczne czytanie ksiąg biblijnych, a prezentowali je najwybitniejsi polscy aktorzy. Z czasem cykl poszerzył się o prezentacje klasyki literatury, wielkie gale słowa z udziałem grupy aktorów, konkurs dla aktorów. O nowościach, zmianach i tradycji Verba Sacra rozmawiamy z reżyserem cyklu Przemysławem Basińskim. Jolanta Brózda: Formuła Verba Sacra polega na czytaniu tekstów przez aktorów, przeplatanych muzyką, opatrzonych komentarzem. Czy po siedmiu latach nie odczuwa Pan potrzeby zmiany tej formuły? Przemysław Basiński: - Na pewno tr