powiększwersja do drukupoleć znajomemu

U nas nie ma Chaplinów, są ponuracy

- Ta wojna młodych ze starymi, którą mogliśmy niedawno obserwować na przykładzie Teatru Powszechnego, jest kompletnie bez sensu. Ja się czuję otwarty, chodzę na świecie na różne spektakle, mam młodych kolegów, którzy zaczynają, toczą się tam, jak wszędzie, konflikty pokoleń, tylko że nikt nie skacze sobie do gardeł. A u nas? Znowu kłótnia, walka, podziały na śmierć i życie - mówi WOJCIECH PSZONIAK, aktor.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».