powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Zamknięci w SPA

Dramaturgiczne zabiegi konstrukcyjne okazały się trafne. Nie tak klarownie sprawdza się to jednak na scenie. Akcja zaczyna się wartko, ale słabnie z każdą chwilą, tak jakby na koniec zabrakło pomysłu na rozwiązanie - o "Lilli Wenedzie" w reż. Wiktora Rubina w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku pisze Anna Bielecka z Nowej Siły Krytycznej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».