powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Kaczka na szaro

Stara jak świat prawda, że kłamstwo ma krótkie nóżki, dotkliwie dała o sobie znać i żadne tłumaczenia tutaj nie pomogą. A przecież było łatwe do przewidzenia, że ktoś kiedyś mógł napisać o kłamstwie całkiem niezły dramat, a ktoś inny, znacznie później, zrobił z tego dramatu całkiem nieudane przedstawienie. Skutek? Dwie godziny bezpowrotnie utraconego czasu, które gryzą jak niepotrzebny wyrzut sumienia - o "Dzikiej kaczce" w reż. Magdaleny Łazarkiewicz w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie pisze Gabriela Detka z Nowej Siły Krytycznej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».