EN

5.03.2007 Wersja do druku

Czarnoksiężnik w Gdyni

Jerzy Bielunas wie jak zrobić przedstawienie, które spodoba się dzieciom i jak pokazać kontrast między dobrem a złem w taki sposób, aby zło nie tyle przerażało, co śmieszyło - o "Czarnoksiężniku z krainy Oz" w reż. Jerzego Bielunasa w Teatrze Miejskim w Gdyni pisze Łukasz Rudziński z Nowej Siły Krytycznej.

Bajka w teatrze traktowana jest najczęściej jako sztuka drugiej kategorii. Repertuar teatralny dla młodych widzów nie wytrzymuje konkurencji z rozpanoszonymi w każdym większym mieście kinoplexami. Właściciele kin dużo szybciej dostrzegli, że warto inwestować w najmłodszych, ponieważ z dzieckiem zazwyczaj przychodzą jego rodzice. Są zyski z biletów, dzieci mają co oglądać... wszyscy są zadowoleni. W teatrach na najmłodszych patrzy się podejrzliwie i nieufnie. Wypycha się ich z największych teatrów do takich miejsc, gdzie dorosły sympatyk Melpomeny zagląda sporadycznie i to zazwyczaj tylko ze swoją pociechą. Na szczęście Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni do takich teatrów nie należy. "Czarnoksiężnik z Krainy Oz" to trzecia adaptacja bajkowej klasyki w wykonaniu gdyńskiego teatru w ciągu ostatnich dwóch lat i druga wyreżyserowana przez Jerzego Bielunasa. Dotychczasowe przedstawienia ("101 dalmatyńczyków", "Piękna i Bestia") pokazały

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Łukasz Rudziński

Data:

05.03.2007

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe