powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Skończmy z chamstwem i brutalnością

Ktokolwiek zdecyduje się objąć dyrekcję Teatru Powszechnego, podejmie się typowej "mission impossible". I nie jest to tylko sprawa gigantycznego zadłużenia teatru, spowodowanego w dużej części także niefortunną decyzją przebudowy widowni. Sprawa widowni Powszechnego jest swoistą metaforą: należy odbudować ją w dawnym kształcie - pisze Tomasz Mościcki w Dzienniku.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».