powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Ściemnianie o Powszechnym

Od początku mam wrażenie, że dyskusja wokół Teatru Powszechnego odbiega od zasadniczego tematu, jakim jest kryzys finansowy i artystyczny tej sceny. Głupi wybryk kierownika literackiego Roberta Bolesty przysłonił poważniejszy problem: teatrowi grozi utrata finansowej płynności i zadłużenie, co może przynieść ograniczenie działalności, a nawet zwolnienia - pisze Roman Pawłowski w Gazecie Wyborczej - Stołecznej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».