Warszawa. Nominacje do Wdech 2006

Dziennikarze Gazety Wyborczej - Stołecznej - Co Jest Grane ogłosili nominacje do Wdech.

«Mariusz Treliński

Reżyser operowy, do sierpnia dyrektor artystyczny Teatru Wielkiego-Opery Narodowej. Kierował nim rok, ale w tym czasie wydarzyło się tam więcej niż przez ostatnie dziesięć lat. Nastąpiła estetyczna rewolucja wyrażona w przedstawieniach Krzysztofa Warlikowskiego ("Wozzeck") i Achima Freyera ("Czarodziejski flet"). Z inicjatywy Trelińskiego powstała scena eksperymentalna Terytoria, miejsce swobodnej inwencji kompozytorów, reżyserów, plastyków. Opera otworzyła się na młodych, na nową muzykę, na wybitnych reżyserów teatralnych, na wielkich muzyków (pamiętny koncert pod batutą Marka Minkowskiego). Na kolejną premierę czekało się w napięciu. Treliński w wyniku politycznego kaprysu zniknął z warszawskiej opery, ale udowadnia, że nadal ma dużo do powiedzenia jako reżyser operowy - 4 listopada w waszyngtońskim Kennedy Center odbyła się premiera jego "Madame Butterfly", w USA zamierza też zrealizować "Cyganerię", "Turandot" i "Orfeusza i Eurydykę".

Fisz i Emade

Od kilku lat z godną podziwu niezłomnością i uporem realizują swoją artystyczną wizję. Nie idą na kompromisy, nagrywają własne płyty nieporównywalne z żadnymi innymi na polskim rynku, współpracują też z polską elitą muzyczną - są współautorami "miasto mania" Marii Peszek, nagrywali z didżejem Enveem z Niewinnych Czarodziejów, z raperem O.S.T.R. Współtworzą też awangardową grupę Bassisters Orchestra. Właśnie ukazała się najnowsza płyta braci "Piątek 13". Konsekwentnie unikają zaszufladkowania, działają między hip-hopem, współczesną elektroniką, awangardą a jazzem. Bracia są też niestrudzonymi koncertowiczami, trasa promująca nąj nowszą płytę składa się z 13 koncertów, w tym występów w Dublinie i Londynie. Ponadto w tym roku Fisz i Emade wystąpili z mniej więcej 25 koncertami, setami didżęjskimi w całej Polsce.

Józef Wilkoń

Marlon Brando polskiej sztuki. Charyzmatyczny, potrafi siarczyście przekląć i czule przytulić. I za to uwielbiają go widzowie w przedziale wiekowym 1-100 lat. Na 50-lecie twórczości otworzył wystawę w Zachęcie. Pokazał ilustracje książek dla dzieci, wielkie drewniane figury zwierząt, specjalnie wybudowaną "arkę Wilkonia" (swoją wersję arki Noego), a przed galerią ustawił bożonarodzeniową szopkę. Zilustrował prawie 200 książek, jego dziełaznajdująsięwwielu międzynarodowych kolekcjach, zwłaszcza w Japonii, gdzie są szczególnie cenione. Ma ogromne zapasy energii, więc wystawa w Zachęcie, choć jest ukoronowaniem jego twórczości, nie będzie z pewnościąjej ostatnim akcentem.

Stefan Laudyn

Co robi od lat - wiadomo - Warszawski Festiwal Filmowy (na którym np. w tym roku po raz pierwszy przyznali nagrodę międzynarodowi krytycy filmowi zrzeszeni w FIPRESCI - to jedyny festiwal filmowych fabuł w Polsce, na którym nagroda FIPRESCI jest przyznawane). Ale w tym roku nagroda należymu się za konsekwentne promowanie Warszawy w Europie i wieloletnie starania o rozdanie Europejskich Nagród Filmowych właśnie tutaj - i to starania zakończone sukcesem.

Artur Liebhart

Szef festiwalu filmów dokumentalnych Planete Doc Review. Zrobił już trzecią edycję festiwalu. Konsekwentny i wsłuchany w oczekiwania widzów. Na Planete Doc Review pokazuje całą różnorodność świata, nie skupia się na wojnach i przemocy, sprowadza filmy zabawne, ciekawe, wstrząsające. Nie odwraca się od swojej publiczności, z roku na rok rozwija imprezę, którą wymyślił od podstaw, dba, żeby do Warszawy przyjeżdżali twórcy filmów, z uporem wprowadza dokumenty do zwyczajnej dystrybucji kinowej, wydaje je na DVD. Taki powinien być szef każdego festiwalu filmowego.

Chłodna 25

To jedno z najbardziej aktywnych kulturalnie, politycznie, społecznie miejsc roku - niewielka, dwupoziomowa, schowana na tylach osiedla za Żelazną Bramą, na bliskiej, ale trochę zaniedbanej Woli Chłodna ma już swoich stałych bywalców. A ściąga ich tam nie tylko niezobowiązująca i nieskrępowana atmosfera miejsca, ale też mnóstwo wydarzeń z kompletnie różnych rzeczywistości - slamy poetyckie, festiwale fotoblogów, koncerty, spotkania ze społecznikami, wystawy młodych artystów, kiermasze ciuchowe, pokazy filmowe i literackie. Można o nich na bieżąco czytać na blogu www.chlodna25.blog.pl. Poza tym super fajne wnętrze i ultraurocza obsługa.

Knajpy na tyłach Nowego Światu

Za przyjazny ludziom nowy świat Warszawy. Obok rękawiczek, futer, parasolek i innych cudów teraz w pawilonach jest mnóstwo knajpek. Każda fajna i każda inna. I ceny jak nie w tym miejscu. Jest tu Pewex z wystrojem w stylu retro, knajpki azjatyckie i Kafefajka, w której można spędzić mile chwile przy fajce wodnej. To zagłębie lokali sprawdza się najlepiej w letnich miesiącach. Tłumy ściągają tu ze spacerów, na rowerach, niekoniecznie do konkretnego lokalu, ale żeby zjeść dobrze, tanio, w niezobowiązującej atmosferze w jednym z malowniczych ogródków.

Zachęta

Państwowa galeria sztuki, która nie boi się wyjść poza określone schematy. Za niekonwencjonalne wystawy "Letnia miłość" i "Czarny alfabet". Za świeżość i klasę. Za przyjazną aurę. Za "czułość" dla dzieci. Rewelacyjne warsztaty plastyczne odbywają się co niedziela. A panie, które pilnują ekspozycji, już nie mówią złowrogo do najmłodszych: "Tego nie można dotykać ", ale łagodniej: "Trochę podotykać to można". Za sympatyczny gadżet reklamowy - pastylki Zachęta. I wreszcie za "Arkę Wilkonia" - uroczą wystawę, którąjuż w pierwszych dniach przyciągnęła do Zachęty tłumy.

Redakcja "Krytyki Politycznej"

W centrum Warszawy, przy Chmielnej redaktorzy "Krytyki Politycznej" zorganizowali miejsce prezentacji prac artystycznych, wymiany myśli, dyskusji. Redakcja gości ludzi o diametralnie odmiennych światopoglądach - od Rafała Ziemkiewicza i Igora Jankego po Kingę Dunin i Magdalenę Środę, udowadniając, że można połączyć ogień z wodą.

Czuły Barbarzyńca

To jedno z niewielu tzw. kulturalnych miejsc w Warszawie, o których nie można powiedzieć: martwe. Trochę księgarnia, trochę klub, a jednocześnie miejsce, gdzie dyskusje i spotkania z ciekawymi ludźmi nie sprowadzają się do nudnych, gadających głów. Należy im się również za wytrwałość - choć działają nie od dziś, wciąż im się chce, a to rzadkie.

Obrona Le Madame

Ludzie różnych środowisk, światopoglądów oraz w różnym wieku stanęli w obronie fantastycznego, kolorowego miejsca. Dla wielu była to walka w obronie niezależności myślenia i prawa do inności, dla innych sprzeciw wobec bezduszności i doktrynerskich decyzji urzędników. Najbardziej spektakularne i spontaniczne "nie" w Warszawie od wielu, wielu lat.

Renowacja neonu "Siatkarka"

Nie tylko dlatego, że to najpiękniej szy warszawski neon i żal było patrzeć, jak niszczeje. Również za to, jak został odnowiony. Młoda artystka Paulina Olowska, która odnosi dziś spektakularne sukcesy na światowym rynku sztuki, uznała, że skoro pełnymi garściami czerpie z estetyki lat 50. i 60., to powinnajakoś oddać ten dług. Za pieniądze ze sprzedaży swoich obrazów z pomocą Fundacji Galerii Foksal przeprowadziła całą operację. Neon odnowił podupadający dziś zakład, który wyprodukował go na początku lat 60., uroczystość odpalenia "Siatkarki" fotografował jak dawniej Tadeusz Rolkę. Były sztuczne ognie, dumni mieszkańcy, łezka wzruszenia i wniosek, że nie należy potępiać w czambuł tego, co powstało w naszym mieście w latach PRL-u.

Podróż do Azji

Wycieczki w świat Wietnamczyków mieszkających w Warszawie zorganizowane przez fundację Przestrzeń Wymiany Działań "Arteria". Kto się zapisał, wyruszał w podróż z Dworca PKP Powiśle z mapką, audioprzewodnikiem i kraciastą torbą z towarem. Trafiał na Stadion Dziesięciolecia, gdzie miał towar dostarczyć. Po drodze spotykał w barach i na straganach mieszkających w Warszawie Wietnamczyków, od których mógł dowiedzieć się o warunkach ich życia w Polsce. Wreszcie docierał do wietnamskiej świątyni i centrum kultury, do którego na co dzień nie miałby wstępu. To był świetny pomysł, jak w przystępny sposób pokazać, że w tym mieście żyje, pracuje, uczy się i tworzy cała rzesza wietnamskich emigrantów. Podobno warszawscy przewodnicy już podchwycili ten pomysł i sami organizują podobne alternatywne wycieczki.

JVC Jazz Festival Warsaw

Impreza będąca częścią światowego cyklu pod nazwą tytularnego sponsora, kolejne po Warsaw Summer Jazz Days dziecko najpopularniejszego polskiego animatora jazzu Mariusza Adamiaka. Co tu ukrywać, weszliśmy do elity. Szkoda, że kosztem Jazz Jamboree (w zasadzie tojesiennaalternatywa wobec kultowego festiwalu), ale jednak jazz zgodnie z naszym biologicznym zegarem rozbrzmiewa nam jesieniąjak przez pół wieku. W tym roku odbył się w jego ramach koncert Branforda Marsalisa - najlepszy z możliwych "tributów" dla nieodżałowanego Johna Coltrane'a w roku jego smutnych jubileuszy. Ot, koncert, jakiego już dawno w Polsce nie było (tak z pięć albo i więcej lat).

Film "Plac Zbawiciela"

Film Krzysztofa Krauzego i Joanny Kos-Krauze - prosta historia, która rozgrywa się w Warszawie, tuż obok nas. Jeden z najważniejszych filmówminionego roku. Po jego obejrzeniu każdy warszawiak będzie już inaczej patrzył na plac Zbawiciela. Dawno Warszawa nie była tak intrygująco filmowana.

PLEBISCYT!

Przyznaj Wdechę Publiczności i wygraj weekend w wybranej europejskiej stolicy!

Ty też możesz zagłosować na CZŁOWIEKA, MIEJSCE i WYDARZENIE ROKU i tym samym wygrać jedną z 2 tysięcy nagród. Dla najbardziej aktywnych uczestników plebiscytu (największa liczba wysłanych SMS-ów) mamy:

nagrodę główną - weekend dla 2 osób w dowolnie wybranej stolicy europejskiej ufundowany przez biuro Supertour Lufthansa City Center (nagroda obejmuje przelot w dwie strony, hotel oraz ubezpieczenie). 10 cyfrowych aparatów fotograficznych ufundowanych przez OLYMPUS Polska. 50 zegarków ufundowanych przez salony z zegarkami Time Trend - Grupa Zibi.

To nie wszystko! Dodatkowo do wygrania zaproszenia na imprezę finałową do Hotelu Europejskiego, bilety do kina, teatru, na wystawę, książki i gadżety reklamowe! Wygrywa jeden SMS co godzinę do momentu wyczerpania puli nagród. Wyślij SMS-a o treści: WDECHY KOD IMIĘ NAZWISKO pod numer 71007 bez polskich znaków (np. głosując na Chłodną 25, wysyłamy SMS-a o treści: WDECHY 6 JAN KOWALSKI). Cena SMS-a 1 zł + VAT - 1,22 zł brutto.

Człowiek

1. Mariusz Treliński - kod 1

2. Stefan Laudyn - kod 2

3. Artur Liebhart - kod 3

4. Fisz i Emade - kod 4

5. Józef Wilkoń - kod 5

Miejsce

1. Chłodna 25 - kod 6

2. Knajpy wpawilonach na tyłach Nowego Światu - kod 7

3. Zachęta - kod 8

4. Redakcja "Krytyki Politycznej" - kod 9

5. Czuły Barbarzyńca - kod 10

Wydarzenie

1. Projekt "Podróż do Azji" - kod 11

2. Obrona klubu Le Madame - kod 12

3. Renowacja neonu "Siatkarka" - kod 13

4. JVC Jazz Festival Warsaw - kod 14

5. Film "Plac Zbawiciela" - kod 15

SMS-y prosimy nadsyłać do 26 stycznia 2007 r. do godz. 10. Uwaga!!! W jednym SMS-ie głosujemy tylko na jeden kod.

Regulamin konkursu na www.wdechy.pl Rozwiązanie konkursu 9 lutego br. w stołecznym wydaniu "Gazety Co Jest Grane" i na www.wdechy.pl»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego