powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Słowo alergiczne

Sztuka trwa dwie godziny, podczas których autor krąży po stuleciach historii miasta, i... ani razu nie pada tam słowo "Śląsk". Po prostu trzeba przyjąć do wiadomości, że Śląsk nie istnieje, ba, że nigdy nie istniał, że na świecie nie urodził się żaden Ślązak, a już na pewno nie w Bielsku - o sztuce "Testament Teodora Sixta" poświęconej Bielsku-Białej pisze Michał Smolorz w Gazecie Wyborczej - Katowice.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».