Sopot leży po słonecznej stronie życia, jest dobry na powodzenie i niepowodzenie, na pogodę i na niepogodę. A o tym mieście trzeba opowiedzieć przez ludzi, którzy tam tworzyli, tworzą, wciąż realizują swoje plany artystyczne.
Tak o powodach, dla których realizuje film o nadbałtyckim kurorcie, mówi Adam Kinaszewski, gdański producent telewizyjny i dziennikarz, niegdyś rzecznik prasowy podziemnej "Solidarności", autor m.in. dokumentu "Lech Wałęsa - bilans dwu dekad". Ostatnio także reżyser serialu "Pełną parą" dziejącego się w Sopocie. Tym razem postanowił pokazać Sopot w filmie dokumentalnym, którego głównymi bohaterami (choć nie tylko) są artyści. Godzinny film pod roboczym tytułem "projekt Sopot doc" realizowany jest od wiosny tego roku, a w tej chwili jest już w trakcie montażu. Cybulski skacze z pociągu - Od paru miesięcy pracują ze mną przy tym filmie Oskar Piotr Martin (współreżyser) i Jarosław Max Szwoch (montaż), ludzie związani także ze środowiskiem artystycznym i młodsi ode mnie generacyjnie - mówi Kinaszewski. - Sam do Sopotu jeżdżę od lat 70., oni krócej, mają więc na miasto trochę inne spojrzenie. W filmie pojawi się niezły tłumek - oko�