powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Życie i Teatr. Miliony i grosze

Na starej fotografii tramwaj sunie przez zgliszcza. To Słupsk, rok 1946. Wśród ruin kwitnie i życie teatralne! Na tle szkieletów domów pozuje do zdjęcia jakaś amatorska trupa. Ludzie nie mają co jeść, ani gdzie spać, ale gdy do miasta przyjeżdżają Adolf Dymsza i Ludwik Sempoliński, na widowni, podczas ich występu, nikt nie wcisnąłby szpilki - przypomina Gabriela Pewińska z okazji Dnia Teatru Publicznego.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».