powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Kraków. Prace Emila Orlika w Muzeum Manggha

Prace czeskiego artysty grafika Emila Orlika oraz wystawę fotografii Nobuyoshi Arakiego i ceramiki Shiro Tsujimury można oglądać w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie. Instytucja ta właśnie wznowiła działalność.

Obie wystawy miały być otwarte w marcu, ale uniemożliwiły to obostrzenia związane z pandemią koronawirsua i zawieszenie działalności instytucji kultury.

W gmachu głównym Manggha pokazywane są rysunki, akwarele i grafiki Emila Orlika (1870-1932), czeskiego artysty żydowskiego pochodzenia związanego z Secesją Wiedeńską, Grupą Klimta i Secesją Berlińską. Artysta dwukrotnie odwiedził Japonię: w latach 1900-1901 i 1911-1912. Efektem tych podróży były rysunki ołówkiem i kredką, akwarele, drzeworyty i litografie.

W Polsce artysta jest w zasadzie nieznany, choć jego prace w 1908 roku były prezentowane w warszawskiej Zachęcie i znajdują się w kolekcjach polskich muzeów. Pomysł wystawy "Jak we śnie" narodził się kilkanaście lat temu. "W 2006 roku po zakończeniu wystawy dzieł Olgi Boznańskiej Andrzej Wajda przyniósł mi katalog wystawy kolekcji Henryka Grohmana, która była pokazywana w Łodzi. Na okładce tego katalogu była praca Emila Orlika +Deszczowy dzień w Kioto+. Reżyser bardzo chciał, abyśmy zrobili wystawę jego dzieł, bo to wybitny przedstawiciel japonizmu" - mówiła PAP kurator wystawy Anna Król.

Prace pokazywane w krakowskim Muzeum Manggha pochodzą z prywatnej kolekcji Petera Vossa-Andreae z Hamburga.

Ekspozycja została podzielona na trzy części. W pierwszej zatytułowanej "Firma portretowa" widzowie będą mogli się przekonać, jak ważną rolę odgrywał Emil Orlik w środowisku artystycznym Pragi, Wiednia i Berlina poprzez portrety takich osobowości jak m.in. Albert Einstein, Max Klinger, Gustav Mahler, Rainer Maria Rilke, Richard Strauss, Gerhart Hauptmann oraz Max Lehrs - przyjaciel, mecenas i kolekcjoner prac artysty.

Orlik studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. Rysował, malował, ale był przede wszystkim grafikiem. Sięgał po różne techniki akwafortę, akwatintę, litografię, drzeworyt barwny. Projektował także scenografię teatralną.

Na początku XX wieku udał się w dwie podróże do Japonii. Efekt można zobaczyć w drugiej części ekspozycji zatytułowanej "Z Japonii". "Emil Orlik należał do tych nielicznych artystów, którzy zainspirowani sztuką japońską, wyjechali do Japonii, by poznawać tajniki tej sztuki na miejscu" - mówiła Anna Król. Jak dodała Emil Orlik wykształcił własny język wizualny, inspirowany drzeworytem japońskim. W jego pracach obecne są sceny rodzajowe, krajobrazy, portrety Japonek, przedstawienia codziennego, ulicznego życia.

W Manggha można zobaczyć trzy barwne drzeworyty Orlika, w których oddał on hołd najważniejszym dla tej techniki twórcom: malarzowi, który tworzy motyw, drzeworytnikowi, który wycina rysunek i drukarzowi, który wykonuje odbitki. Bardzo dokładnie przedstawione zostały narzędzia, którymi każdy z nich się posługuje.

Trzecia część wystawy "Inspiracje japońskie" to prezentacja ekslibrisów artystów i kolekcjonerów zafascynowanych Japonią oraz książek, które zaprojektował od strony graficznej Orlik .

Ekspozycja została przygotowana we współpracy z Domem Norymberskim w Krakowie. Dzięki przychylność niemieckiego kolekcjonera potrwa dłużej - do połowy października. Jak podkreśla Anna Król wystawa ta doskonale koresponduje z ekspozycją "Japoński notes" Andrzeja Wajdy.

Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha jest otwarte dla zwiedzających od wtorku do niedzieli w godzinach od 10.00 do 18.00. Ze względów sanitarnych aż do odwołania obowiązuje zakaz zwiedzania grupowego. W budynku głównym może przebywać jednocześnie przy zachowaniu odpowiedniego dystansu maksymalnie 40 osób, przy czym w każdej sali ekspozycyjnej maksymalnie 12. Po wejściu do Muzeum należy zdezynfekować ręce, obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa, a w sklepiku muzealnym także noszenia jednorazowych rękawiczek.