powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Życie codzienne w czasach zarazy: Teatr Komedii Valldal

- Jedyne, co możemy teraz robić - to przygotowywać się na czas "po". Wierzymy, że wszyscy będą wygłodniali teatru, rozrywki, śmiechu, zwykłego bycia razem. Zadaniem teatru, naszym zadaniem - będzie to ludziom zapewnić - rozmowa z Tomaszem Valldal Czarneckim, dyrektorem gdyńskiego Teatru Komedii Valldal, aktorem, reżyserem.

Gazeta Świętojańska: Co można powiedzieć o skutkach decyzji związanych z pandemią dla Waszej aktywności?

- W związku z decyzjami związanymi z pandemią, zmuszeni byliśmy odwołać pokazy naszych spektakli - "Emigrantki", "Bakteriusza i Próchniaka" i "Hejt School Musicalu". Choć wolimy używać określenia "zmiana terminu", licząc, że zaległe spektakle zagramy jeszcze przed wakacjami. Nie możemy również prowadzić zajęć warsztatowych (aktorskich, wokalnych, tanecznych) z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi z naszego Teatru.

Co jest dla Was największą stratą?

- O ile spektakle możemy zagrać w innych terminach, to nie odzyskamy całego straconego czasu z naszymi podopiecznymi. Jesteśmy z dzieciakami bardzo zżyci, nasze twórcze, cotygodniowe spotkania to wieloletnia tradycja, dla wielu z nas najważniejsza część tygodnia. To druga rodzina. Warsztaty teatralne to też proces i jego nieoczekiwane przerwanie zawsze jest niekorzystne. Ponadto byliśmy na etapie prób aktorskich do nowego musicalu "Fauna. Musical nieludzki", które siłą rzeczy musieliśmy przerwać. Mamy nadzieję, że nie przesunie nam to styczniowego terminu premiery i po powrocie zdążymy wszystko nadrobić.

Finansowo - utrzymujemy się głównie z opłat za warsztaty. Póki co, zakładamy, że stracone zajęcia będziemy w stanie odpracować. Na ile się da pracujemy też z dziećmi zdalnie. Jeśli sytuacja się wydłuży (co, jak widzimy, jest prawdopodobne), utracimy płynność finansową.

Jaka pomoc mogłaby dać nadzieję/poprawić sytuację w Waszym przypadku?

- W naszym przypadku liczymy na dwie rzeczy - że widownia nie będzie masowo zwracała już zakupionych biletów i wykorzysta je w kolejnych terminach, i że jak najszybciej będziemy mogli wrócić do wspólnej pracy z dziećmi. W pewnym zakresie możemy przekazywać teatralną wiedzę online, ale żadna technologia nie zastąpi spotkania twarzą w twarz z drugim człowiekiem. To wymiana emocji, energii...

W przypadku długoterminowego zawieszenia naszej działalności, jedyną nadzieją dla utrzymania płynności będzie zewnętrzne wsparcie finansowe.

Jak wygląda dzisiaj Wasza praca? Jakie środki zaradcze zastosowaliście do tej pory i jakie mogą nastąpić w przypadku przedłużenia lub pogorszenia bieżącego stanu rzeczy?

- Pracujemy z młodymi artystami internetowo - przesyłamy sobie inspiracje, ćwiczenia (fizyczne, wokalne, dykcyjne), zlecam "zadania pokojowe", typu napisanie życiorysów swoich postaci. Szukamy sposobów, w jakie możemy posuwać pracę do przodu, żeby nie wypaść z rytmu i klimatu.

Nieprzerwanie działają natomiast nasze dziewczyny w dziale produkcji. To praca, która na tym etapie powstawania spektaklu i tak jest prowadzona komputerowo, więc pandemia nic na razie nie zmienia. Powstają też elementy, do których obsada jeszcze nie jest potrzebna - napisanie muzyki, zaprojektowanie scenografii i kostiumów, stworzenie choreografii, plakatu. Tak, aby po powrocie obsady można było jak najszybciej zacząć stawiać spektakl i pokazy warsztatowe.

Czy robicie coś teraz, w okresie pandemii, dla innych?

- Udostępniliśmy nagranie "Wikingów. Musicalu nieletniego" online, cały czas można je obejrzeć na youtubie. Bardzo się cieszymy, że akcja spotkała się z tak entuzjastycznym przyjęciem, obecnie film ma ponad 12 tysięcy wyświetleń. Dostępne będzie również nagranie niegranego już przez nas "Disco polo - wieczoru poezji śpiewanej".

Niebawem ogłaszamy wyniki konkursu plastycznego, na który przyszło dużo bardzo kreatywnych zgłoszeń (od rysunków po konstrukcje z klocków Lego:). To nas zachęca do wymyślania kolejnych. Rodzice naszych młodych widzów często przysyłają filmiki, na których dzieci śpiewają piosenki, a nawet odgrywają całe sceny z naszych spektakli, u siebie w pokojach. Chcemy ten potencjał wykorzystać i ogłosić kolejny konkurs takiego "teatru w pokoju". Do wygrania mamy płyty ze spektakli, albumy na 5-lecie Teatru Komedii Valldal, zaproszenia na nasze spektakle, więc jest czym obdarowywać.

Sytuacja zmienia się tak dynamicznie, że na bieżąco będziemy wymyślać metody na podtrzymanie w ludziach miłości do teatru. Ale zdajemy sobie sprawę, że konkurowanie z Netflixem nie ma sensu. Jedyne, co możemy teraz robić - to przygotowywać się na czas "po". Wierzymy, że wszyscy będą wygłodniali teatru, rozrywki, śmiechu, zwykłego bycia razem. Zadaniem teatru, naszym zadaniem - będzie to ludziom zapewnić. Zdrówka wszystkim i cierpliwości!:)

***

Teatr Komedii Valldal powstał w 2014 r. w Gdyni. Tworzy autorskie spektakle dla dzieci, młodzieży i dorosłych, które charakteryzuje absurdalny humor, duża dbałość o oprawę plastyczną i muzyczną, warsztatowy profesjonalizm oraz wykorzystywanie wielu środków artystycznego wyrazu - od teatru lalek po musical. Ważną częścią działalności teatru są całoroczne warsztaty artystyczne, które przygotowują do realizacji familijnych widowisk muzycznych (m.in. "Wikingowie. Musical nieletni", "Hejt School Musical"). Obecnie rodzina Teatru Komedii Valldal liczy ponad 140 artystów od 6. roku życia, rozwijających swoje sceniczne umiejętności w grupach aktorskich, tanecznych i wokalnych. Spektakle Teatru Komedii Valldal rocznie ogląda kilkanaście tysięcy widzów przy niemal stuprocentowej frekwencji. W repertuarze Teatru Komedii Valldal obok dużych musicali znajdują się również spektakle dla najmłodszych ("Bakteriusz i Próchniak", Kra, kra, kra, czyli zwierzęta na lodzie", "Mała Syrenka"), jak i komedie dla dorosłych ("Emigrantka").