powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Białystok. "Zapiski oficera Armii Czerwonej" online

Teatr Dramatyczny zaprasza widzów do obejrzenia spektaklu online. Internauci będą mogli obejrzeć kultowe "Zapiski oficera Armii Czerwonej".

Teatr Dramatyczny znalazł sposób, aby nie dać o sobie zapomnieć widzom. Pracownicy instytucji postanowili zaprezentować nagranie jednego ze spektakli. W najbliższy piątek, 20 marca, internauci będą mogli obejrzeć "Zapiski oficera Armii Czerwonej" z brawurową rolą Krzysztofa Ławniczaka. 29 lutego minęło dokładnie 28 lat od premiery przedstawienia, które wyreżyserował Andrzej Jakimiec.

- Sytuacja, w której znaleźliśmy się skłoniła nas do poszukiwania sposobów, dzięki którym wciąż moglibyśmy być w kontakcie z naszymi widzami. Pomyśleliśmy, że możemy podzielić się z naszymi miłośnikami nagraniem spektaklu, który od lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Mam nadzieję, że widzowie skorzystają z naszego zaproszenia i zasiądą - nietypowo - przed ekrany komputerów, tabletów, telefonów, aby obejrzeć monodram w wykonaniu Krzysztofa Ławniczaka - mówi Piotr Półtorak, Dyrektor Teatru Dramatycznego.

W dziejach białostockiego teatru nie ma spektaklu, który mógłby równać się z "Zapiskami...". Nie ma sztuki tak sławnej i tak długo utrzymującej się na afiszu. Genialna książka Sergiusza Piaseckiego, na podstawie której powstało przedstawienie, to błyskotliwe studium mentalności "człowieka radzieckiego". Świetna adaptacja dokonana przez reżysera i kunszt aktorski Krzysztofa Ławniczaka sprawiły, że Misza Zubow stał się ikoną białostockiego życia kulturalnego. Od wielu lat opowieść o młodszym lejtnancie Zubowie bawi, wzrusza i wychowuje kolejne pokolenia białostockich widzów.

- Cieszę się, że widzowie będą mieli szansę zobaczyć nagranie tego spektaklu, niezwykle ważnego dla naszego miasta i regionu. Mam nadzieję, że w ten sposób choć trochę umilimy fanom teatru ten trudny czas. Zachęcam wszystkich do pozostania w domach i wspólnego oglądania. Mam nadzieję, że niebawem ponownie będziemy mogli spotkać się w teatrze - mówi Krzysztof Ławniczak.