powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Koronawirus. Kultura zeszła do internetu. Wybierz się do muzeum, teatru, kina - online

Skoro już wszystkie placówki kultury w kraju są zamknięte, skoro jesteśmy uziemieni i muzeów - ani tych w pobliżu, ani tych na drugim końcu świata - na razie nie zobaczymy, poszukajmy kultury w internecie. Zwiedzaj wirtualnie, zanurz się w obrazy, oglądaj spektakle, słuchaj koncertów. Wybór materiałów online za darmo jest olbrzymi.

Pasjonaci wędrówek po muzeach i galeriach sztuki odnajdą się w olbrzymich zbiorach prezentowanych online przez mnóstwo instytucji z całego świata, także z Polski. Po pierwsze: część placówek udostępnia na swoich stronach wirtualne wycieczki po swoich zbiorach i wnętrzach. Po drugie: zbiorów najwspanialszych muzeów świata szukać można też w ramach programu Google Arts & Culture, w którym bierze udział ponad 500 instytucji i który pozwolił na digitalizację wielu zbiorów z ich kolekcji. Wystarczy zajrzeć na stronę: https://artsandculture.google.com.

Pomysł jest fantastyczny - stwarza możliwość wirtualnego spaceru po wnętrzach przepięknych budynków muzealnych, pozwala też zobaczyć wersje różnych wystaw.

Wejść w Wieżę Babel

I tak, nie ruszając się z domu (z własnego wyboru, lub nie) możemy zajrzeć do wielu najbardziej niezwykłych miejscówek muzealnych na całym świecie. Na liście są np. British Museum i National Gallery w Londynie, Van Gogh Museum i Rijksmuseum w Amsterdamie, słynna MoMA, czyli Museum of Modern Art w Nowym Jorku, Uffizzi Gallery we Florencji, Guggenheim Museum w Nowym Jorku, Musee d'Orsay w Paryżu, National Museum of Modern and Contemporary Art w Seulu, Belvedere i Albertina w Wiedniu, Muzeum Fridy Kahlo w Meksyku, National Gallery of Modern Art w New Delhi, The Israel Museum w Jerozolimie... i tak wyliczać można długo.

Wśród tych fantastycznych miejscówek znalazły się też polskie placówki, m.in. Muzeum Narodowe w Warszawie i Krakowie, czy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Najlepiej zajrzeć na stronę https://artsandculture.google.com i zanurzyć się w świat sztuki, co chwila przemieszczać się od kolekcji prezentowanych w Meksyku po Tokio i inne krańce świata. Narzędzi jest mnóstwo: wnętrza muzeów oglądać można za pomocą tzw. street view, wideo, czy zoomu, który pozwala na oglądanie w zbliżeniach poszczególnych detali niektórych obrazów. Ta technologia daje wręcz możliwości, z których stojąc przed dziełem, nie moglibyśmy skorzystać, bo kto jest w stanie, zobaczyć, co trzyma w dłoni miniaturowy człowieczek (wielkości główki od zapałek) na czwartej kondygnacji "Wieży Babel" Petera Bruegla (w Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu)?

Dzięki zbliżeniom wrażenie jest naprawdę niesamowite.

Oczywiście pod pewnymi względami taka wirtualna wycieczka nie zastąpi bezpośredniej kontemplacji dzieła, ale gdy bezpośrednio kontemplować nie można - internet też pozwoli się wzruszyć.

Siedząc - idziesz

Za pomocą opcji street view zobaczyć też charakterystyczne wnętrza budynków. Jak na przykład utrzymane w bieli sale muzealne nowojorskiego Muzeum Guggenheima wznoszące się wokół charakterystycznej spiralnej klatki schodowej (a wśród nich znaleźć można choćby dzieła Pawła Althamera). Czy monumentalne sale Rijksmuseum w Amsterdamie, które przemierzamy krok po kroku..

Program Google Culure & Arts grupuje wiele kolekcji w jednym miejscu, ale koniecznie też trzeba odwiedzać bezpośrednie strony poszczególnych muzeów. Wiele ma świetnych bezpłatnych propozycji, autorskich oprowadzań, komentarzy, filmów.

Stare druki kartka po kartce

Dla szperaczy w polskich archiwach gratką okazać się może m.in. strona Polony (polona.pl). Portal istnieje już od 15 lat, ale niewykluczone, że sporo osób nie wie o jej istnieniu. To polska biblioteka cyfrowa, w której udostępniane są zdigitalizowane książki, czasopisma, grafiki, mapy, muzykalia, druki ulotne oraz rękopisy pochodzące ze zbiorów Biblioteki Narodowej oraz instytucji współpracujących.

Przeglądać można, kartka po kartce, bagatela, 260 tys. książek! Również tych najstarszych, jak np. "Bractwo św. Anny albo artykuły, vstawy, porządki, odpusty y modlitwy tego bractwa" Jana Mysława, którą wydano w 1613 roku. To okazja do przeglądania wydań ksiąg sprzed kilku stuleci, ale są też książki bliższe współczesności

Tysiące kulturalnych godzin w necie

I wreszcie Ninateka (ninateka.pl) - naprawdę wspaniała miejscówka w sieci. Polska platforma internetowa udostępniająca zasoby Narodowego Instytutu Audiowizualnego w katalogu ma już ponad 7,5 tysiąca darmowych i legalnych materiałów audio i wideo (bez reklam i konieczności logowania się). To 1000 filmów (dokumentów, bajek, dokumentów, fabuł, eksperymentów), 309 produkcji teatralnych (głośnych spektakli, oper, pokazów tanecznych czy słuchowisk), ponad 1600 prezentacji muzycznych (w tym ponad 300 koncertów), 258 materiałów o sztuce (w tym 22 wystawy oraz wiele performance'ów, wideoartów), do tego ponad 2100 plików związanych z literaturą (ponad 300 to słuchowiska przygotowane na podstawie powieści).

W ten sposób bez wychodzenia z domu można znaleźć się na kultowym koncercie rockowym, w operze, filharmonii, kinie czy teatrze, praktycznie za darmo. Czy zobaczyć i usłyszeć archiwalne, niedostępne już materiały. I wszystko to, co istotne, w dobrej jakości, bowiem wiele z tych nagrań udostępnionych zostało przez fachowe instytucje, takich jak m.in. Stołeczna Estrada, Trójka, Telewizja Polska, dystrybutorzy kinowi i wielu innych. Całe archiwum w sposób jasny i klarowny posegregowane zostało na katalogi, a te na jeszcze pomniejsze działy.

Spektakle i filmy

W bogatej kolekcji dokumentów znaleźć możemy prace takich wybitnych filmowców, jak Titkow, Łoziński, Kieślowski, Piwowski (zobaczyć można ich szkolne etiudy, ale też nagradzane dokumenty o nich samych). Są zapisy rozmów z guru polskiego teatru (m.in. radiowa rozmowa z Grotowskim z 1975 roku lub Kantorem). Są też kultowe spektakle, które szerokim echem odbiły się po Europie i na które nie wszyscy zdążyli się wybrać do Warszawy - jak choćby "Wymazywanie" w reż. Krystiana Lupy, "Burza" oraz "3,5 godzinną "(A)pollonię" w reż. Krzysztofa Warlikowskiego czy wreszcie "2007: Macbeth" w reż. Grzegorza Jarzyny.

Są też znane spektakle operowe - np. znakomity "Król Roger" i "Orfeusz i Eurydyka" Mariusza Trelińskiego. Mnóstwo rozmów z osobowościami polskiej kultury (m.in. z Miłoszem, Konwickim, Hanną Krall), wiele wideo-art, performance, świetnych słuchowisk.

Ikony rocka i Penderecki

Obok koncertów Krzysztofa Pendereckiego (w tym także inscenizacji jego "Pasji według św. Łukasza" w reż. Grzegorza Jarzyny) czy Festiwalu Muzyki Żydowskiej "Szalom" na Szerokiej, zobaczyć można m.in. koncerty Twinkle Brothers (kultowy zespół roots reggae z Jamajki), Pablopavo, Kapeli ze Wsi Warszawa, Lao Che, Katarzyny Nosowskiej, Luxtorpedy czy R.U.T.Y.

Sporo jest wyśmienitego jazzu (do posłuchania i popatrzenia) - jak projekt Tomasza Stańki poświęcony Wisławie Szymborskiej, czy też koncert Leszka Możdżera. Ale też żywiołowe świadectwo sesji muzycznej, w czasie której giganci rocka - Jimmy Page, Jack White i The Edge - spotkali się po raz pierwszy, by zagrać, pogadać o życiu i gitarze (dokument "Będzie głośno" Davisa Guggenheima) czy nominowany do nagrody Emmy porywający półtoragodzinny portret filmowy ikony rocka i performerki Patti Smith.

Podróż na Wschód. W Białymstoku

Są też w Ninatece wątki związane z naszym regionem. To m.in. blisko 25-minutowa rozmowa z malarzem Leonem Tarasewiczem mieszkającym i pracującym w Waliłach pod Gródkiem (Łukaszowi Orbitowskiemu malarz opowiada m.in. o swojej metodzie na malarstwo i pracę ze studentami, o swojej młodości, o mieszkaniu na wsi, i swojej pasji: hodowli kur ozdobnych). Jest też słuchowisko "Sońka" na podstawie książki pochodzącego z Białostocczyzny Ignacego Karpowicza (jej akcja dzieje się zresztą w okolicach Gródka).

W Ninatece umieszczono audycję radiową o Krasnogrudzie (w której o historii dworu, jego przedwojennym życiu i powrotach Czesława Miłosza opowiadają Krzysztof i Małgorzata Czyżewscy z Ośrodka "Pogranicze"). Jest rozmowa z wokalistką Katarzyną Cichą, czy film "Siusiu w torcik" Karola Radziszewskiego (artyści pochodzą z Białegostoku).

Czy wreszcie 25-minutowy reportaż Maksa Cegielskiego i Anny Zakrzewskiej o głośnej wystawie "Podróż na Wschód" przygotowanej kilka lat temu w Białymstoku przez Galerię Arsenał. To było wydarzenie artystyczne, socjologiczne, polityczne - wystawa prezentowała sztukę współczesną z państw tzw. Partnerstwa Wschodniego (Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Ukrainy oraz Polski). Artyści anektowali różne miejsca w Białymstoku, opowiadali o swoich pracach w białostockich plenerach, które zresztą w materiale są bardzo widoczne.

W sferze muzycznej nasz region w Ninatece pojawia się też w kontekście tradycji muzycznych Suwalszczyzny. Posłuchać więc można audycji im poświęconej - w ramach znanej Muzycznej Sceny Tradycji, organizowanych przez Program 2 PR. Gościł w niej pochodzący z Suwalszczyzny zespół Otako, Kapela w Składzie, a także lokalni muzycy: Stanisława Czuper i Stanisław Olszewski.

Harcerze sprzed 40 lat

W archiwach Ninateki znalazł się też inny regionalny cymesik. Z 1976 roku, a poświęcony... harcerzom i wykopaliskom archeologicznym. Jak to możliwe? Ninateka ma w swoich zasobach część audycji słynnej Rozgłośni Harcerskiej (otwartej w 1957 roku najstarszej niepublicznej stacji radiowej, w której debiutowali m.in. Wojciech Mann czy Piotr Kaczkowski; rozgłośnia kształtowała niegdyś rockowe gusta muzyczne dzisiejszych 40-50-latków, jako że puszczała muzykę, której nie nadawały żadne inne stacje radiowe; w latach 90. przekształcona została w Radiostację i zmieniła całkowicie profil).

Ale 10-minutowy reportaż z Białegostoku "załapał się" do zasobów Ninateki, bowiem znalazł się w wyborze audycji Rozgłośni Harcerskiej z lat 1968-1992, zdigitalizowanych w 2011 roku w ramach projektu "Digitalizacja archiwalnych nagrań Rozgłośni Harcerskiej".

To krótka opowieść o tym, jak w latach 70. w ramach akcji "Harcerstwo Białostockie na odsiecz zabytkom" harcerze angażowali się w renowację zabytkowych budynków i ochronę zabytków, a także brali udział w wykopaliskach archeologicznych. Reporterka odwiedza grupę młodzieży i archeologów pracujących przy wykopaliskach w miejscowości Lisowo-Janówek koło Drohiczyna, na terenie wczesnośredniowiecznego cmentarzyska kurhanowego w ramach eksperymentalnego obozu harcerskiego.

Ciekawe, czy ktoś rozpozna siebie lub swoich znajomych w tym reportażu sprzed prawie 40 lat?

Na zdjęciu: "Między nami dobrze jest" ze zbiorów Ninateki.