powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Kraków. Dyrektorzy instytucji kultury: Zamykamy placówki do końca marca

Sztaby kryzysowe w krakowskich instytucjach kultury po ministerialnej decyzji o odwołaniu imprez i zamknięciu placówek. - Bezwzględnie podporządkujemy się nakazowi. Już odwołujemy rezerwacje - mówi Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Krakowa.

Filharmonia, opera, muzea, teatry, kina i domy kultury zamknięte do odwołania. Taką decyzję ze względu na zagrożenie koronawirusem podjął minister kultury Piotr Gliński. Wszystkie instytucje kultury mają być zamknięte od dziś przynajmniej do 25 marca.

Koronawirus w Polsce. Muzeum Krakowa przechodzi na pracę zdalną

- Bezwzględnie zastosujemy się do nakazów. Od jutra zawieszamy działalność do końca marca. Oczywiście, faktury trzeba zapłacić, pensje wypłacić. Dlatego zdecydowałem, że wszyscy, którzy mogą, będą wykonywali swoją pracę zdalnie. Właśnie instalujemy w komputerach pracowników moduły, które pozwolą im pracować w domu - mówi Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Krakowa.

Co z tymi pracownikami, którzy obsługiwali widzów? - Część osób ten czas zawieszenia spędzi w domu. Oczywiście nie może się to odbić na ich pensjach.

Co z rezerwacjami? MK odwołuje wszystkie wycieczki i zwiedzanie indywidualne. - Jeszcze w lutym mieliśmy dobrą frekwencję. Wyższą niż w podobnym okresie w ubiegłym roku. Tymczasem w marcu liczba odwiedzających zaczęła stopniowo spadać, ale wciąż nie był to jeszcze kryzys. Teraz musimy wszystko odwołać - mówi dyrektor.

I dodaje: - Jesteśmy zaniepokojeni, bo ta kwarantanna odbije się na naszych muzealnych dochodach, ale bezpieczeństwo w tej sytuacji jest priorytetem.

Muzeum Narodowe też zamyka swoje oddziały. Pracownicy mogą prowadzić działalność naukową, ale już nie edukacyjną.

Teatry liczą straty

Dla teatru Nowego Proxima ministerialna decyzja oznacza odwołanie wszystkich 10 marcowych spektakli. Akurat w programie były hity: "Akademia Pana Kleksa" i "Było sobie życie".

- To są bardzo oblegane spektakle. Nie zagramy ich, więc musimy oddać bilety. Tylko w ten weekend to ok 15 tys. zł. Z powodu odwołania "Akademii..." stracimy około 43 tys. zł. Jeśli do tego dojdą odwołania festiwali teatralnych, to będzie bardzo źle - mówi Piotr Sieklucki, dyrektor teatru.

Jak twierdzi, ucierpią też aktorzy, którzy nie są na etacie: - Dla nich to tragedia, bo oni są poza systemem etatowym. Mają tyle pieniędzy, ile grają.

Teatr im. Słowackiego też odwołuje spektakle. Widzom zwróci pieniądze za bilety, ale prosi o cierpliwość, bo rezerwacji jest tak dużo i cała procedura może trwać nawet dwa tygodnie. Atmosfera w teatrze nie jest najlepsza. Krzysztof Głuchowski, szef "Słowaka": - Jest mi przykro z powodu przymusowego zawieszenia działalności teatru, ale muszę uznać, że to siła wyższa. Na pewno będę rozmawiał z marszałkiem w sprawie pomocy. Teatr, gdy nie gra, to nie zarabia, jego pracownicy: aktorzy i technicy, nie otrzymują gaży za spektakl, a to znaczna część ich zarobków.

NCK: drzwi otwarte, ale bez zajęć

Zaraz po ogłoszeniu ministerialnej decyzji w Nowohuckim Centrum Kultury rozpoczęła się narada kryzysowa. Ustalono na niej, że w okresie zawieszenia imprez kulturalnych w każdym dziale w godz. 8-16 będzie dyżurowała jedna osoba, by odpowiadać na pytania krakowian. Zamknięte będą galerie stałe: Beksińskiego i Dudy-Gracza.

- Oczywiście odwołaliśmy wszystkie spektakle, koncerty i festiwale. Sami też ograniczamy do minimum spotkania między sobą. Kto może, przejdzie na pracę zdalną. Administracja będzie czynna, drzwi otwarte, ale zajęć stałych nie będzie - mówi Zbigniew Grzyb, dyrektor NCK.

Z zajęć w NCK korzysta ponad 2 tys. osób. To uczestnicy kursów językowych, warsztatów oraz zajęć np. tanecznych.

Robert Piaskowski, doradca prezydenta ds. kultury: - Monitorujemy sytuację. W miejskich instytucjach kultury będą działały infolinie, by był kontakt z publicznością. Co do pracowników kultury, większość dyrektorów przechodzi na pracę zdalną. Stworzone zostały instrukcje, które pozwolą nam pracować w tym trudnym czasie.

Wszystkie imprezy do końca marca odwołano. Nieoficjalnie już wiadomo, że to samo czeka Misteria Paschalia (większość zaproszonych na festiwal artystów pochodzi z Francji, a tam sytuacja epidemiologiczna też jest trudna).