powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Częstochowa. Akcja adopcyjna trwa

To kolejna odsłona akcji adopcyjnej Teatru im. Mickiewicza. Tym razem przy okazji występu w Częstochowie poszukiwania prawdziwego domu dla bezdomnych piesków wsparła piosenkarka Ania Rusowicz.

W sesji fotograficznej towarzyszył jej muzyk i kompozytor Hubert Gasiul. Razem namawiali do adopcji Zuli i Rokisia.

Teatr im. Mickiewicza w Częstochowie organizuje adopcyjną akcję od listopada 2018 r. Wielokrotnie pisaliśmy o niej na łamach "Wyborczej". Pomysł jest prosty: w wyznaczone dni na facebookowym profilu teatru pojawiają się zdjęcia z wyjątkowych sesji z udziałem artystów i bezdomnych zwierzaków. Za wszystkie odpowiada artysta fotografik Piotr Dłubak. Całość przedsięwzięcia koordynuje zaś Ewa Oleś - inicjatorka wydarzenia, a na co dzień sekretarz literacki teatru.

W ramach dotychczasowych odsłon do adopcji piesków namawiali już m.in. Muniek Staszczyk i Edyta Olszówka, Artur Andrus czy Andrzej Poniedzielski.

Grudzień 2019 r. przyniósł dwie sesje. Pierwszą zainspirowała najnowsza realizacja teatru, czyli "Królowa Śniegu". W sesji uczestniczyły reżyserka przedstawienia Magdalena Piekorz oraz aktorka Agnieszka Łopacka, która w spektaklu gra m.in. Trolla Wrzeszczka. Wydarzenie dedykowano rodzeństwu Gerdzie i Kajowi (imiona pochodzą z baśni Andersena), znajdującemu się pod opieką fundacji Psia Duszka.

Druga sesja była rodzinna, bo wzięli w niej udział muzycy Janusz "Yanina" Iwański i Zuzanna Iwańska (ojciec i córka). Wspólnie namawiali do zaopiekowania się Ikersem i Jasperem, czyli podopiecznymi schroniska przy ul. Gilowej.

Na prawdziwy dom czekają Zula i Rokiś

Teraz pora na pierwszą sesję w 2020 r. Wzięli w niej udział piosenkarka Ania Rusowicz oraz muzyk i kompozytor Hubert Gasiul (prywatnie małżeństwo). Zawitali do częstochowskiego teatru przy okazji koncertu, który odbył się 22 lutego. Wydarzenie promowało najnowszą płytę Rusowicz "Przebudzenie".

Goście namawiali do ofiarowania prawdziwego domu Zuli i Rokisiowi.

Zula to około 7-miesięczna suczka. Trafiła do schroniska As w Jamrozowiznie z interwencji. Obecnie jest pod opieką fundacji Psia Duszka. Ma niewielkie problemy z poruszaniem się. Na razie nie udało się ustalić przyczyny, ale jest w trakcie diagnostyki. Po wdrożeniu leczenia, rehabilitacji i zbilansowanej diety Zula z dnia na dzień robi coraz większe postępy. Przypadłość nie przeszkadza jej w codziennym egzystowaniu: jest radosna, skłonna do zabaw.

- Mamy nadzieję, że niebawem uda nam się doprowadzić ją do pełnej sprawności. Zula mieszka w domu tymczasowym, gdzie nauczyła się między innymi jak korzystać z kanapy. Uwielbia być głaskana i przytulana - opisuje suczkę fundacja.

Z kolei Rokiś (z ciemniejszą sierścią) ma trzy miesiące. - Trudno uwierzyć w to, że jego mama jest pudlem. Zatem piesek może jeszcze zaskoczyć wizerunkiem. Jest stanowczym i odważnym maluchem. Uwielbia zabawy, pieszczoty i ludzi! Bardzo dobrze czuje się wśród dzieci i świetnie dogaduje z innymi zwierzętami. Jest łagodny, radosny, bystry. Szybko nawiązuje relacje z człowiekiem - czytamy o piesku.

Zula i Rokiś są pod opieką fundacji Psia Duszka. Telefon w sprawie adopcji: 694 132 231 (kontaktując się, należy podać imię pieska).