powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Łódź. Premiera spektaklu "Jednorożec" w Teatrze Powszechnym

Historię, która jest pretekstem do rozmowy o przemocy, nietolerancji i inności, opowiada najnowszy spektakl Teatru Powszechnego w Łodzi "Jednorożec". Premierę przedstawienia zaplanowano w sobotę w ramach Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych.

Autorem sztuki, którą na deski Powszechnego przeniósł reżyser Adam Orzechowski, jest hiszpański dramatopisarz Paco Bezerra.

"Jednorożec" opowiada losy jedenastoletniego Michaela Maronesa z Karoliny Północnej, który próbował odebrać sobie życie, ponieważ nie mógł znieść wyzwisk i gnębienia kolegów. Źródłem przemocy był fakt, że chłopiec przyznawał się do bycia miłośnikiem popularnej serii bajek dla dzieci "Mój Kucyk Pony".

- Ta wstrząsająca historia jest pretekstem do rozmowy o przemocy, której codziennie doświadczamy i którą zadajemy. "Jednorożec" tylko na poziomie dosłowności opowiada historię jedenastoletniego chłopca. W istocie jest metaforą współczesnego świata i społeczeństwa, w którym reguły coraz częściej wyznacza agresja"- podkreśliła dyrektor Teatru Powszechnego w Łodzi Ewa Pilawska.

Jak dodała, w dobie wirtualnej rzeczywistości coraz częściej nie potrafimy odróżnić konstruktywnej krytyki od hejtowania albo zmanipulowanego stalkingu. - Niektórym dziwną satysfakcję sprawia zadawanie bólu i niszczenie innych, rzekomo w imię dobra i prawdy - wskazała.

Według Orzechowskiego "Jednorożec" to sztuka o niemożliwości znalezienia wspólnego języka.

- Skupiamy się na człowieku, który mierzy się z problemem inności. Sprawdzamy, co dzieje się z nim w przełomowym, trudnym momencie życiowym. Plecak z Kucykiem Pony jest tylko pretekstem, abstrakcyjną przyczyną. Analizujemy sytuację między rodzicami, którzy myśleli, że wszystko jest w porządku, ale przegapili coś bardzo ważnego. To uświadamia nam, jak często nie zauważamy, kiedy dzieci uciekają, znajdując własny świat - wyjaśnił.

W rolach głównych występują Monika Kępka i Artur Zawadzki. Autorką scenografii jest Magdalena Gajewska.

Premierę "Jednorożca" zobaczą w sobotę o godz. 19.15 i w niedzielę o godz. 16 uczestnicy XXVI Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. Kolejne przedstawienia zaplanowano w dniach: 10, 11 i 12 marca oraz 18 i 19 kwietnia.

Festiwal trwa w Łodzi od 8 lutego. W programie znalazło się jedenaście spektakli czołowych współczesnych polskich reżyserów, wystawa, koncert, spotkania z twórcami oraz dyskusje o współczesnym teatrze. "Teatr" jest bowiem mottem przewodnim festiwalu.

W ten weekend oprócz "Jednorożca" widzowie obejrzą również dwa kolejne festiwalowe spektakle: "Różę jerychońską" w reż. Waldemara Zawodzińskiego (Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi) i "Magnolię" w reż. Krzysztofa Skoniecznego (Wrocławski Teatr Współczesny).

26. Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych zakończy się 21 marca. Patronem medialnym wydarzenia jest m.in. Polska Agencja Prasowa.

Na zdjęciu: próba medialna spektaklu.