powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. ZASP pożegnał byłego prezesa Pawła Królikowskiego

- Kochał życie i ludzi. Był niezwykle rodzinny i taki właśnie nastrój wprowadzał w siedzibie Stowarzyszenia. W kontaktach z jego członkami nie tworzył dystansu, był bezpośredni, nikogo nie wyróżniał - czytamy w opublikowanym na stronie Związku Artystów Scen Polskich pożegnaniu.

"Z niegasnącym żalem, smutkiem, niedowierzaniem i coraz silniej odczuwaną niezgodą na to przedwczesne, bolesne odejście, żegnamy dzisiaj Pawła Królikowskiego, Prezesa Związku Artystów Scen Polskich, aktora filmowego i teatralnego" - napisano w czwartek na stronie ZASP.

Przypomniano m.in., że "po raz pierwszy oficjalnie, jako prezes, reprezentował Stowarzyszenie podczas odsłonięcia tablicy upamiętniającej Gustawa Holoubka, byłego prezesa ZASP". "Mówił wtedy tak pięknie i z szacunkiem o artyście, podkreślając, oprócz innych ważnych zalet, także jego znakomity dowcip i pogodne usposobienie" - czytamy w pożegnaniu.

Zaznaczono, że "Pawła (...) nie opuszczało poczucie humoru". "Miał w sobie radość życia, był otwarty na świat i ludzi, rozumiał ich problemy, do wielu spraw podchodził ze spokojem. Kochałżycie i ludzi. Był niezwykle rodzinny i taki właśnie nastrój wprowadzał w siedzibie Stowarzyszenia.

W kontaktach z jego członkami i współpracownikami nie tworzył dystansu, był bezpośredni, nikogo nie wyróżniał traktując wszystkich z równym szacunkiem i sympatią" - napisano.

"Miał wielkie serce i niezwykle ciepły stosunek do naszych starszych kolegów mieszkających w Domu Artystów Weteranów w Skolimowie, których często odwiedzał i nie były to tylko wizyty kurtuazyjne. Jeździł tam, żeby z nimi być, rozmawiać. Nawet wtedy, kiedy nie czuł się już najlepiej" - podkreślono, dodając, że "specjalnie z myślą o nich nagrał spot reklamowy zachęcający nie tylko środowisko, ale też zwykłych widzów, do przekazywania 1 proc. podatku na rzecz Fundacji Artystów Weteranów, mającej za zadanie wspierać także ten Dom".

"Miał wiele planów związanych z rozwojem naszego Stowarzyszenia, które przeprowadzał wraz z koleżankami i kolegami z Zarządu przez trudny czas nieodzownych zmian. I choć podczas Zjazdu zapewniał, że zgodził się zostać prezesem tylko na tę jedną krótszą kadencję, pełniąc już tę funkcję i widząc, jak wiele jest do zrobienia, jak wielu ważnym sprawom trzeba poświęcić swój czas, będąc coraz mocniej związanym z ZASP-em i czując odpowiedzialność za to miejsce, wiedział, że tego pokładu nie będzie tak łatwo opuścić. Los zdecydował inaczej..." - czytamy na stronie ZASP.

"Drogi Prezesie, Kochany Pawle, Kolego! Dziękujemy za Twoją pracę na rzecz Stowarzyszenia, które było Ci tak bliskie" - podkreślono.

"Dzisiaj, pamiętając o Tobie i Twoim zaangażowaniu, zachowując Cię w sercu i serdecznej pamięci, wysyłamy w Twoją stronę najcieplejsze myśli i uczucia wierząc, że gdzieś z oddalenia będziesz czuwał nad wszystkimi, którzy czują się przez Ciebie osieroceni... Żegnaj!" - napisano na zakończenie.

List pożegnalny podpisali: członkowie Zarządu Głównego, pracownicy Biura, koleżanki i koledzy z wszystkich Sekcji Związku Artystów Scen Polskich ZASP-Stowarzyszenia oraz mieszkańcy i pracownicy Domu Artystów Weteranów w Skolimowie.