powiększwersja do drukupoleć znajomemu

O wzajemnym zrozumieniu, tolerancji i miłości

"Wszystkie myszy lubią ser" Gyuli Urbána w reż. Anny Nowickiej w Teatrze Lalki i Aktora Kubuś w Kielcach. Pisze Alina Bielawska.

Spektakl pod tym właśnie tytułem w kieleckim Teatrze Lalki i Aktora "Kubuś" osobiście odebrałam jako mądry przekaz na temat skłóconego obecnie świata. To świetna nauka, stanowiąca egzemplifikację przysłowia: "Zgoda buduje - niezgoda rujnuje". Sztuka "Wszystkie myszy lubią ser" węgierskiego autora Gyula Urbana toczy się w fabryce sera Emmentaler. Awantura szarych myszy z białymi jest znakomitą okazją do rozmyślań nad konfliktami związanymi z kolorem skóry we współczesnym świecie. Także z pokoleniowymi sporami. Skłócone mysie rodziny muszą ustąpić wobec przyjaźni młodych ich przedstawicieli: białej myszki Fruzi i szarego Somy, która okazuje się silniejsza od kłótni ich zaciekłych rodziców. Młodym pomaga w dodatku Wielki Kot Magiczny o iście magicznych mocach. A więc nie tylko problemy serowe są tu istotne. Przewagę biorą sprawy sercowe, które mogą się kojarzyć ze słynną historią Romea i Julii o dwóch zwaśnionych rodach.

Sztuka trafnie obrazuje problemy o wzajemnym zrozumieniu, tolerancji i miłości, które należy sygnalizować i pokazywać już w dzieciństwie, czuwając nad relacjami między rodzicami i dziećmi.

To zagadnienie jest też przecież niezwykle istotne w odniesieniu do świata ludzi dorosłych. Brawo dla teatru, który ten problem porusza, czyniąc spektakl niezwykle dynamicznym, z dużą porcją humoru. Za reżyserię tego mądrego spektaklu odpowiada Anna Nowicka, za scenografię - Pavel Hubicka, za światło - Prot Jarnuszkiewicz. Muzykę skomponował Filip Sternal, teksty piosenek - Olek Różanek. Przekład - Aleksandra Muranyi.

Koncertowo zagrali: Anna Domalewska, Małgorzata Oracz, Agata Sobota, Zdzisław Reczyński, Andrzej Kuba-Sielski, Andrzej Skorodzień, Błażej Twarowski. Autor zdjęć - Bartek Warzecha.

Czas spektaklu, którego nie można przegapić - 60 minut (bez przerwy).

Premiera odbyła się 12 stycznia 2020 r.