powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Bartosz Bielenia - grzesznik i święty w jednej osobie

O jego przyszłości zdecydował rzut monetą - to dzięki niemu zamiast do Łodzi poszedł na studia do Krakowa. Tam został jedną z gwiazd Narodowego Starego Teatru. Z kolei za sprawą "Bożego Ciała" teraz zaczyna swoją karierę w kinie.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».