Logo
14.08.2006 Wersja do druku

Dyrektorski poker w Kaliszu

Dyrektor Robert Czechowski [na zdjęciu], który od 6 lat kieruje Teatrem Bogusławskiego w Kaliszu, ma szczególny talent do komplikowania sobie życia - i przy okazji innym też. A jednocześnie potrafi z każdej, nawet najbardziej zagmatwanej sytuacji wyjść obronną ręką - pisze Bożena Szal-Truszkowska w Ziemi Kaliskiej.

W ostatnich sezonach takie przedziwne sytuacje, egzotyczne konflikty czy absurdalne spory rodziły się wokół kaliskiej sceny jak grzyby po deszczu, mocno ekscytując opinię publiczną. Najnowsza decyzja Czechowskiego, który w samym środku wakacji zdecydował się zwolnić swego zastępcę Mariusza Łubyka, też nie przeszła bez echa. Showman czy kamikadze? Napięcia i konflikty w teatrze - o czym warto pamiętać - są nieodłączną częścią procesu twórczego. Im ambitniejszy zespół, tym ostrzejsza rywalizacja, a często i lepsze efekty artystyczne. Także atmosfera skandalu ma swoje plusy, podbijając falę zainteresowania. Nie wiem, czy dyrektor Czechowski (niezły showman!) świadomie ją podsycał, ale na pewno czynił to nader skutecznie. Już w pierwszych tygodniach swego urzędowania odwołał premierę sztuki, nad którą zespół pracował kilka miesięcy. Czym mocno podpadł i aktorom i reżyserowi. Dość szybko pozbył się wicedyrektora, którego odziedziczy�

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dyrektorski poker

Źródło:

Materiał nadesłany

Ziemia Kaliska nr 187/11.08.

Autor:

Bożena Szal-Truszkowska

Data:

14.08.2006