powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Łódź. "Teatr" mottem XXVI Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych

Pod hasłem "Teatr" będzie przebiegała XXVI edycja Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi. W ramach rozpoczynającego się 8 lutego wydarzenia zaplanowano jedenaście przedstawień, w tym premiery, a także wystawy i dyskusje o współczesnym teatrze.

Organizowany przez Teatr Powszechny festiwal odbywa się w Łodzi od 1994 roku i jest jednym z najważniejszych i najstarszych tego typu wydarzeń teatralnych w Polsce.

- To bardzo ważne święto teatru w Łodzi, ale przede wszystkim na czas trwania festiwalu stajemy się teatralną stolicą Polski. To, co ważne, to temat przewodni tego cyklu wydarzeń, czyli teatr sam w sobie i mam nadzieję, że po festiwalu uzyskamy odpowiedź, czym tak naprawdę dziś jest współczesny teatr - podkreśliła wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka podczas piątkowej konferencji prasowej zapowiadającej tegoroczną edycję.

Rozpocznie się ona 8 lutego spektaklem "Wstyd" w reż. Wojciech Malajkata (Teatr Współczesny w Warszawie). Do 21 marca uczestnicy festiwalu na scenach Teatru Powszechnego będą mogli oglądać również twórczość takich artystów, jak: Krystian Lupa, Agnieszka Glińska, Krzysztof Skonieczny, Ewelina Marciniak, Waldemar Zawodziński.

Dyrektor artystyczna festiwalu Ewa Pilawska odnosząc się do motta przewodniego wskazała, że przez wiele lat w trakcie trwania imprezy podejmowano sprawy związane z kondycją i sytuacją artystów, awangardą, publicznością, a teraz przyszedł czas, by zastanowić się, jaki jest współczesny teatr.

- Mam wrażenie, że interesujące jest spojrzenie na to w szerokim spektrum. Nie tylko artystycznym, ale na przykład ile metafizyki jest jeszcze jest w teatrze, na ile ta metafizyka nie jest zabijana przez ekonomię, na ile ekonomia jest istotna w teatrze. Jakiego teatru oczekuje publiczność, a jakiego krytyka. Tematów jest bardzo dużo, bo zagadnienie teatru jest bardzo pojemnie i wielopoziomowe - tłumaczyła.

Te kwestie były pretekstem do stworzenia repertuaru 26. Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. W programie znalazło się jedenaście spektakli przygotowanych przez teatry m.in. z Warszawy, Łodzi, Krakowa, Wrocławia, Gliwic, Słupska, Gniezna.

Wśród przedstawień są m.in.: "Capri - wyspa uciekinierów" w reż. Krystiana Lupy (Teatr Powszechny w Warszawie), "Magnolia" w reż. Krzysztofa Skoniecznego (Wrocławski Teatr Współczesny), "Panny z Wilka" w reż. Agnieszki Glińskiej (Narodowy Stary Teatr w Krakowie), "Róża jerychońska" w reż. Waldemara Zawodzińskiego (Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi), "Historia przemocy" w reż. Eweliny Marciniak (Teatr im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie oraz "Cząstki kobiety" zrealizowane przez węgierskiego mistrza kina i teatru Kornela Mundruczó (TR Warszawa).

Teatr Powszechny w Łodzi przygotował zaś premierę "Jednorożca" w reż. Adama Orzechowskiego. Autor sztuki Paco Bezerra to jeden z najbardziej uznanych współczesnych twórców hiszpańskiej sceny teatralnej.

- To historia przemocy. Opowiada o chłopcu, który dotyka najgorszych przejawów przemocy i ostracyzmu w szkole z powodu plecaka z kucykiem pony. To historia o tym, jak nie potrafimy akceptować innych, nie jesteśmy tolerancyjni, empatyczni. Jak strasznie niszczymy sobie tym życie - zdradziła Pilawska.

Program dopełni wystawa przygotowana przez Ewę Bloom-Kwiatkowską z łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych, a w przestrzeni miasta powstanie instalacja artystyczna, która interpretuje temat festiwalu. Zaplanowano również dyskusje i spotkania z twórcami oraz koncert alternatywnej grupy "Tryp".

XXVI Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych jest współfinansowany wysokości 1 mln zł przez Urząd Miasta Łodzi oraz dotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jednym z patronów medialnych jest PAP.