powiększwersja do drukupoleć znajomemu

O tej, która świeciła najjaśniej, ale się bała...

"Gwiazdeczka" autorstwa i w reżyserii Anny Katarzyny Chudek i Mariusza Wójtowicza w Teatrze Baj Pomorski w Toruniu. Pisze Aram Stern w Teatrze dla Wszystkich.

"Gwiazdeczka" w Teatrze "Baj Pomorski" to nie tylko opowieść - znana wszystkim chrześcijanom - o tej, która swym blaskiem dzielnie prowadziła przez pustynię trzech mędrców ze Wschodu do stajenki. To także nie tylko przeniesiona na scenę arcyważna przypowieść biblijna o narodzeniu Mesjasza. To historia tytułowej Gwiazdeczki, która 2000 lat od zajścia tej historii, chce być równie ważna, im jaśniej dookoła świecą jej siostry. Tyle że sława wiąże się również z odpowiedzialnością za swe czyny, ale jak to często, nie tylko w bajkach bywa - Gwiazdeczce nikt o tym nie powiedział.

Każda nowa propozycja sceniczna przygotowana na przedświąteczny czas przez teatry nie tylko lalkowe cieszy widzów, nie zachodzi przy tym bowiem ryzyko, by jej scenariusz się kiedykolwiek zdeaktualizował! Widać to choćby po granej w "Bajowej" szafie - równolegle z młodą "Gwiazdeczką" - od 19 (!) lat "Opowieści wigilijnej", którą podziwiają kolejne roczniki dzieci. Recenzenta cieszy także kolejna w ostatnim czasie inicjatywa aktorska zrealizowana z sukcesem w "Baju": tym razem, po "Literkowie" (2018) Marty Parfieniuk-Białowicz i Edyty Soboczyńskiej, za scenariusz oraz reżyserię "Gwiazdeczki" odpowiedzialność wzięli Anna Katarzyna Chudek i Mariusz Wójtowicz.

Z inicjatywy autorskiej i reżyserskiej tego aktorskiego duetu, na Małej Scenie Teatru powstał niesłychanie urokliwy spektakl zrealizowany w coraz rzadziej wykorzystywanej w teatrach instytucjonalnych formie teatru cieni. Chociaż ten rodzaj teatru rodzice wraz ze swymi pociechami najczęściej mają możliwość zobaczyć podczas, przed- lub szkolnych Jasełek, to zrealizowany profesjonalnie potrafi naprawdę wciągnąć najmłodszych widzów, a nam uświadomić, jakże skomplikowanym procesem twórczym musiał być w czasie prób, by osiągnąć tak niezwykły wizualnie efekt.

Scenografia Nataszy Piskorskiej jest pozbawiona wszelkich grafik multimedialnych, projekcji, itp.; wystarczą tylko: sznur prania, "pogniecione" niebo w horyzoncie sceny, trzy chmurki na postumentach, na nich gra świateł (realizacja: Przemysław Kruszyński), dzięki którym widzimy wesołe postaci trzech mędrców, złośliwego diabełka, cienie dwojga aktorów w zabawnych kostiumach i czapkach z pomponami oraz (albo przede wszystkim) wątpliwości raz to przygasającej, raz rozświetlonej tytułowej Gwiazdeczki. Wszystko utrzymane w uspokajających dla oczu dziecka, przygaszonych barwach, równie jak dla uszu muzyka i piosenki śpiewane (również w planie żywym) przez Chudek i Wójtowicza autorstwa zapełniającego nie tylko polskie kluby jazzowe duetu Radosław Bolewski & Maciej Tubis. Dźwięki ich utworów wynikające "(...) z nieoczywistego pnia inspiracji, a potwierdzają to choćby linie fortepianu w kompozycjach (...)" /jak pisał Łukasz Komła, w piśmie "Nowa Muzyka"/, w "Gwiazdeczce" są nie tylko tłem akcji, ale i swoistym "wehikułem" harmonii, który przenosi małych widzów z gwiezdnego nieba na pełną niebezpieczeństw pustynię. Być może ten marsz po niej jest trochę przydługi, karawana nieco zwalnia, ale w całości, podparty obrazową muzyką, potrafi zrobić na milusińskich niemałe wrażenie.

Proszę jednak się nie obawiać, że te elementy przedstawienia wystraszą Państwa szkraby! Zupełnie inne dźwięki usłyszymy w głosach Gwiazd, nagranych przez: Edytę Łukaszewicz-Lisowską, Martę Parfieniuk-Białowicz, Grażynę Rutkowską-Kusa, Laurę Słabińską, Edytę Soboczyńską, Krzysztofa Grzędę, Andrzeja Korkuza i Jacka Pysiaka. Gwiazdy oceniają, krytykują, wyśmiewają, ba - nawet "hejtują" jakże "absurdalny" zamiar Gwiazdeczki! Na szczęście w spektaklu nie brakuje też dużej dawki humoru, co szczególnie słychać w tekstach trzech Króli, którym mistrzowsko głosy podkłada sam jeden Mariusz Wójtowicz!

Po przedstawieniu warto porozmawiać ze swoją pociechą o wypełnianiu małych, ale ważnych obietnic, o odpowiedzialności nie tylko za słowa, ale i czyny, gdyż także przedszkolaków ciągle ktoś obserwuje i ocenia, podobnie jak to miało miejsce z dzielną Gwiazdeczką.