powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Nisza "Polywood"

Z tezami Piotra Gruszczyńskiego o pokoleniu "nowych niezadowolonych" polskiego teatru jest trochę tak, jak z tym dowcipem z czasów ZSRR. "Czy to prawda, że na Placu Czerwonym obywatel Kuroczkin dostał za darmo nowego zaporożca? Oczywiście, że prawda! Tylko że obywatel nazywał się Achmedow i to nie było w Moskwie, a w Baku, i nie o nowego zaporożca chodzi, ale o starego moskwicza, a w ogóle to mu tego moskwicza nie dali, tylko ukradli" - pisze Łukasz Drewniak w Tygodniku Powszechnym.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».