(Prawie) wszystko o Kalinie

"Wyspa Kalina" w reż. Agaty Puszcz w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej. Pisze zn w Kronice Beskidzkiej.

«Ależ hit! Rewelacyjna śpiewająca aktorka Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt w monodramie "Wyspa Kalina" rozsadza wręcz swym urokiem i ekspresją Małą Scenę bielskiego Teatru Polskiego. I nagradzana jest - całkiem zasłużenie - owacją na stojąco.

To spektakl o niezwykłym obyczajowo-artystycznym zjawisku epoki PRL-u, jakim była aktorka i piosenkarka Kalina Jędrusik oraz jej nieszablonowy związek z pisarzem Stanisławem Dygatem. Autorka - Zuzanna Bojda z podskoczowskich Harbutowic, która błysnęła już w TP sztuką "Ciało Bambina"- zmontowała go z licznych pikantnych anegdot, próbując przy tym dociec, dlaczego Kalina żyła tak burzliwie i jaka była naprawdę. Bo jak to możliwe, że młoda, cnotliwa dziewczyna z dobrego domu stała się skandalizują-cym wampem, budząc skrajne reakcje - zachwyt, ale i oburzenie? Dlaczego zdecydowała się rozbić małżeństwo starszego od niej o 17 lat pisarza, a później tworzyła z nim luźny związek, angażując się w liczne romanse? Jak gwiazda w stylu hollywoodzkim, kreująca się (lub kreowana) na seksbombę niczym Marilyn Monroe, kąpiąca się w szampanie, mogła funkcjonować w szarej PRL-owskiej rzeczywistości z czasów Władysława Gomułki? I co sprawiło, że w końcu odcięła się od szalonych hulanek, poskromiła wulgarny język i zwróciła ku Bogu?

Widowisko nie na wszystkie te pytania daje precyzyjne wyjaśnienia, wręcz zachęca do poczytania artykułów (dostępnych w internecie) i książek o fenomenie Kaliny. Ale ogląda się je rewelacyjnie. Spektakl wyreżyserowany przez Agatę Puszcz (to już jej czwarta realizacja w TP) wciąga bez reszty od pierwszej piosenki (a jest ich w tym monodramie dziesięć, świetnie na żywo zaśpiewanych) właśnie dzięki znakomitej kreacji Wiktorii Węgrzyn-Lichosyt, której stylowo partneruje przy fortepianie (i w aktorskich epizodach) bielski pianista Piotr Matusik. A wszystko to w efektownej scenografii Szymona Szewczyka z imponującą ścianą kwiatów i górującym nad sceną neonem w stylistyce tak 60. ubiegłego stulecia. Kalina świeci pełnią blasku.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego