powiększwersja do drukupoleć znajomemu

#MeToo w polskim teatrze i co dalej?

- Czy czujemy ulgę? Nie. Ulgę poczujemy dopiero wtedy, gdy dyrektor zniknie ze stanowiska i będziemy mogły bezpiecznie wrócić do pracy - mówi Patrycja Babicka, pracownica krakowskiego Teatru Bagatela i jedna z dziewięciu kobiet, które oskarżają Henryka Jacka S. o mobbing i przemoc seksualną. W tej chwili pokrzywdzonych kobiet jest już szesnaście. I zgłaszają się kolejne pisze Iga Dzieciuchowicz w Tygodniku Angora.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».