powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. Promocja książki "Pip Utton i jego maski" w IT

26 listopada odbędzie się promocja książki Nicka Awde'ego i Tomasza Miłkowskiego "Pip Utton i jego maski/ Pip Utton and His Masks", wydanej przez polską sekcję AICT w serii "Czarna Książeczka z Hamletem" poświęconej fenomenowi teatru jednoosobowego.

Bohaterem publikacji jest angielski aktor i dramaturg, wielokrotny laureat międzynarodowych festiwali, m.in. w Edynburgu, Kilonii, Emiratach Arabskich, Turcji i we Wrocławiu. Prezentację książki z serii wydawniczej "Czarna książeczka z Hamletem" poprzedzi monodram Pipa Uttona wg jego scenariusza Playing Maggie, którego bohaterką jest Żelazna Lady, czyli Margaret Thatcher. Początek spektaklu o godzinie 18.00. Spektakl grany będzie w języku angielskim z polskimi napisami.

Nick Awde, Tomasz Miłkowski

"PIP UTTON I JEGO MASKI"

Portret angielskiego mistrza monodramu, Pipa Uttona, na który składa się obszerna rozmowa z aktorem i szkic o jego twórczości monodramatycznej. Rozmowę z artystą przeprowadził znany brytyjski krytyk Nick Awde, skupiając uwagę na jego rodowodzie społecznym i artystycznym. Rozmówca oddaje też głos artyście, który przedstawia autoanalizy monodramów będących w jego repertuarze. Wizerunek aktora dopełnia szkic Tomasza Miłkowskiego, który krytyczne analizy najważniejszych spektakli aktora łączy z syntezą jego unikatowej osobowości artystycznej. Książka opublikowana w wersji dwujęzycznej (po polsku i po angielsku).

*

Pip Utton

"Grając Maggie"

Monodram zrealizowany metodą talk/ talk, a jednocześnie teatru w teatrze, a ściślej teatru jednego aktora w teatrze jednego aktora. Najpierw więc widzimy na scenie aktora Pipa Uttona, który gra aktora Dave'a Sherwooda, przygotowującego się do zagrania Margaret Thatcher, słynnej Żelaznej Damy. Siedzi przed lustrem, charakteryzuje się, odziewa charakterystyczną niebieską garsonkę (kolor partii konserwatywnej), z żakietem o mocno zarysowanych ramionach (podobno to wzmocnienie wizerunku u polityka), z czarną pudełkową torebka marki Asprey (w 2011 roku sprzedano ją na aukcji charytatywnej za 25 000 funtów). Zwodnicze podobieństwo do pani Thatcher wzmacnia sznur pereł i klipsy, czarne czółenka i peruka z włosami ułożonymi z przedziałkiem wedle sposobu przyjętego przez brytyjską premier. Kiedy już wygląda jak bohaterka spektaklu, podchodzi do mikrofonu, by przemówić. Kwitują go/ją blade oklaski. Dopomina się o większy aplauz. Przestrzega, że przed nami jeszcze wiele stron przygotowanego zawczasu przemówienia. Ale nagle porzuca zaplanowany program spotkania i proponuje zamiast wykładu rozmowę z przybyłymi. Zachęca do zadawania pytań, określa jedynie zasady dialogu, który nie może przypominać pyskówek w Izbie Gmin (skąd my to znamy?).

Długo nie trzeba czekać, pytania sypią się jak z rękawa. Utton musiał przekopać się przez setki stron poświęconych działalności Żelaznej Damy, dogłębnie poznać jej poglądy, tok argumentacji i sposób uprawiania konwersacji. Niewiele trzeba czasu, aby ulec magii Maggie i nagle przyłapać się na tym, że zaczyna się samemu uczestniczyć w spotkaniu z panią Thatcher, cudownym sposobem sprowadzoną z zaświatów. Utton zaś tak sugestywnie wciela się w graną postać, że odpowiada nawet na pytania "pozagrobowe", a więc wybiegające poza krąg doświadczenia bohaterki jego monodramu. Kiedy pada pytanie o to, co uważa za najważniejszą dzisiaj sprawę dla polskiej polityki i jakiej rady udzieliłaby polskim władzom, odpowiada bez wahania: Każdy rząd, niezależnie od tego, jakie siły polityczne by reprezentował, musi uporać się z problemem energetycznym, czyli okiełznać wydobycie węgla, zrezygnować z energii opartej na węglu. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem, kiedy Utton-Sherwood-Thatcher żongluje danymi statystycznymi, komentuje wskaźniki smogowe w dzisiejszej Polsce, racjonalnie uzasadnia potrzebę głębokiej rewizji polityki energetycznej W rzeczy samej: jakby sama Thatcher brała udział w debacie. Trwa to dobre 40-50 minut i dopiero wtedy, nieoczekiwanie Pip wraca do postaci Dave'a Sherwooda, o którym zdążyliśmy już zapomnieć.

Okaże się, że Sherwood wywodzi się z górniczej części Anglii, z którą starła się swego czasu Margaret Thatcher, doprowadzając do likwidacji państwowych kopalni. Co więcej, wiadomo, że nie tylko Sherwood, ale i Utton pochodzi z górniczej rodziny, a więc to poniekąd jego sprawa osobista i to w podwójnym sensie. Bo z jednej strony zatrzymanie pracy kopalni przyniosło ulgę, bo młody Sherwood, a pewnie i Pip, przestał odczuwać codzienny lęk, kiedy jego bliscy znikali pod ziemią i nigdy nie był pewien, czy pojawią się żywi na powierzchni. Ale z drugiej strony ta radość dziecka spotkała się z bólem starszych, nagle pozbawionych sensu życia. To sprawiło, że Sherwood na całe lata stracił kontakt ze swoją rodziną. Przed nami teraz siedzi mężczyzna jak skamieniały, który od lat nie umie pogodzić się sam ze sobą, który cierpi autentycznie i zaraża tym cierpieniem widzów. Tak więc spotkanie z politykiem przechodzi w fazę spotkania z konsekwencjami tej polityki, które zburzyły wcześniej istniejący ład i nigdy już nie będzie wiadomo, czy to błogosławieństwo, czy raczej klątwa.

Na tym zresztą polega większość scenariuszy Uttona poświęconym wielkim postaciom ze sceny teatralnej, ekranu czy polityki. Artysta stara się nie udzielać odpowiedzi na pytania, kim byli ani ich oceniać (wyjątkiem od reguły jest spektakl o Hitlerze, ze zrozumiałych względów). Dzięki tej metodzie symetrycznego dystansu możemy zbliżyć się do jego bohaterów i sami spróbować poszukać odpowiedzi, czy są dla nas postaciami godnymi pamięci, czy zapomnienia.

Tomasz Miłkowski

"GRAJĄC MAGGIE" w wykonaniu Pipa Uttona

scenariusz i wykonanie - Pip Utton

reżyseria - Marguerite Chaigne

tłumaczenie na język polski - Andrzej Kępski

spektakl z napisami w języku polskim

Bilety: 20/25 PLN

Miejsce: Instytut Teatralny